WYNIKI
Serdecznie gratuluje Wszystkim zwycięzcom. Firma Campari wytypowała 5 najlepszych ich zdaniem dokończeń wydarzenia, które było tematem konkursu. Już jutro oczekujcie maila :***
Lena, shapeshifterka@gmail.com
paulasz94@wp.pl
belissima@autograf.pl
fringee10@gmail.com
msmuffy@o2.pl
Hej. Mam dzisiaj dla was ciekawy konkurs,
który zorganizowałam wspólnie z firmą Campari.
Do wygrania jest limitowany kalendarz
z jedną z moich ulubionych aktorek, prześliczną Penelope Cruz. Kalendarz nie
jest na sprzedaż a do Polski trafiło ich zaledwie kilkanaście z czego ja mam
dla was 5 sztuk. Pomyślałam, że skoro mój blog skupia się na zdjęciach to taki
konkurs będzie wręcz idealny.
Tematem tej ekskluzywnej sesji są
przesądy a Penelope wciela się w rolę kobiety która rozprawia się z nimi. Nie
groźny jest jej czarny kot, liczba 13, czy potłuczone lustro.
Miałam dla was wymyślić treść konkursu
więc pomyślałam, że pobawię się tematem przesądów:
Wyobraźcie sobie, że jesteście na
ogromnej, ekskluzywnej gali wręczenia nagród. Oczywiście jesteście nominowani
do jednej z nich. Macie genialny strój, dopracowane włosy i przygotowaną mowę.
Wydaję się że nic złego nie może się wydarzyć. Kiedy okazuję się że
wygraliście a na sali rozbrzmiewają brawa wstajecie i ruszacie w kierunku
sceny…
W tym momencie proszę was o
dokończenie całej historii tak aby w najmniej przewidywalny sposób
zaprezentować kilka ze znanych wam przesądów, bądź wymyślić inne równie
zaskakujące przeszkody, które mogłyby spotkać was w drodze do sceny. To jaki
finał będzie miała sytuacja zależy tylko od was.
Odpowiedzi wpisujecie w komentarzu pod
postem. 5 najfajniejszych i najbardziej pomysłowych historii zostanie wybranych i nagrodzonych przez ekipę Campari.
UWAGA. Swoje "dokończenie" podpisujcie adresem mailowym i imieniem ;)
UWAGA. Swoje "dokończenie" podpisujcie adresem mailowym i imieniem ;)
Życzę wam powodzenia i
już jestem ogromnie ciekawa jak będzie wyglądało zakończenie w tak szczególnym
dla was dniu J.
Macie czas do 03.02!


she's so gorgeous, isn't she?
OdpowiedzUsuńhttp://www.Tinacious.Me
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńskąd bluza?:)
OdpowiedzUsuńboze anonimie jaki ty jestes tepy..... na bluzie pisze jak byk MISHBHV a ty sie pytasz skad bluza, zlituj sie
OdpowiedzUsuńNie każdy musi znać na pamięć asortyment każdej firmy odzieżowej...
UsuńKonkurs mega interesujący, chyba sama się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńśliczna ;)0
OdpowiedzUsuńWWW.LIVE-STYLE20.BLOGSPOT.COM
NEW POST !!
LOVE IT!
OdpowiedzUsuńgoethe-syndrome.com
a ludzie zamiast róż rzucają kłody pod nogi, uśmiecham sie do nich i pokonuje je bez problemu z wielką gracją ;)
OdpowiedzUsuńnapisane chyba jak krowie na rowie, że misbhv :>
OdpowiedzUsuńW drodze na scenę spotyka mnie ból brzucha zawsze jest wtedy kiedy się denerwuję.w panice wstaję z krzesła potykam się o moja długą suknie.tak nie fortunie upadłam w same ramiona przystojnego aktora.Moja historia zakończyła się dobrze.
OdpowiedzUsuńMam świetną fryzurę,piękną figurę, nie przejmuję się tym co mówią na mój temat inni, być może na scenie złamie mi się obcas, ja zatem zdejmę buty, podniosę głowę, uśmiechając się szeroko - pójdę dalej,bo biorę od świata to, co mi daje, ale nie domagam się tego, czego mi dać nie chce. Natomiast prosić mogę zawsze. A wszystko co doskonałe dojrzewa powoli. :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńChyba ludziska nie doczytali, że trzeba dopisać nie tylko zakończenie, ale i adres mailowy z imieniem :)
OdpowiedzUsuń...i dzwoni budzik, sen sie konczy.. Praca czeka ;) dominika_kolat@wp.pl
OdpowiedzUsuńTo wyjątkowy dzien dla mnie, dlatego przygotowała się niemal jak na własne ślub. Mam na sobie coś nowego, starego i pożyczonego. Chciałam również założyć nebieską podwiązkę, ale mam na sobie krótką, granatową sukienke, a pod nią czerwona bieliznę - wiadomo dlaczego (przypomniala mi się klasa maturalna). Chciałam założyć kreację w kolorze zielonym, ale skoro aktorzy unikikają tej bawry, bo jest mało szczęśliwa - nie mogłama ograniczyć swojej pomyślności. Wyczytali moje nazwiską wstaję i.... zauważam, iż rozwiazała mi sie sznurówka - myślę dobry znak - znaczy, że ktoś bliski jest ze mna myślami w tym ważnym momencie. NIe wiem co robic, zawiazywać czy nie zawiazywac jestem w świetle jupiterów... podnosze powoli głowę i przede sobą widzę uśmiechnieta zakonnice, która była osoba towarzyszącą jednego z nominowanych... nie mogę zachamować natłoku czarnymi myslami, stawiam szybki krok jeden, drugi i zaczepiam się o sznurówkę, o której wcześniej wspominałam, i lece na głowe, wyciągam rece jak długa i ląduję pod samymi schodami... myslę, to wszystko przez to, że jak wychodziłam drogę mi przebiegł czarny kot.... ale coż podnosze się nieśmiało, jestem cała i zdowo twardo wchodzę na scene... Mam szczęscie! zyję, mam sie dobrze, odbieram nagrodę i do tego udało mi się rozbawic publicznosc! Wszytsko musiało sie dobrze skończyc bo pzrecież moje auto ma tablice rejestracyjną, na której występują obok siebie dwie takie same cyferki. aleksandra.zalewska85@gmail.com Ola
OdpowiedzUsuńKtoś wyczytuje moje nazwisko. Czekałam na to. Czekałam tyle lat ;). Co rok na tą okazję zakładam piękne suknie, w nadziei że to właśnie tym razem uhonorują mnie nagrodą. Wstaję, dumna, szczęśliwa, odważna- patrzcie! to ja! wyróżniona, oklaskiwana przez setki obecnych. Stoję na scenie, trzymam w ręku statuetkę- jak dobrze że mam na sobie ta piękną rubinową suknię z kryształami Swarovskiego i z piękną koronką prosto z Mediolanu. Jak dobrze. Ale ...zaraz....dlaczego wszyscy nagle ucichli? to dla mnie? Coś się dzieje....hmmm - okazuje się że mam na sobie "szaty cesarza" - jestem naga!!!! To wszystko dlatego że nikt nie kopnął mnie w tyłek- na szczęście- przed wejściem na scenę.... Magda magdadi@o2.pl
OdpowiedzUsuńIdąc na scenę, pewnym krokiem, podekscytowana i szczęśliwa zauważam Brada Pitta. Widzę Go z kilkoma pięknymi kobietami, wtulonymi i zapatrzonymi w Niego. Myślę: "Jak on mógł mi to zrobić". Zbliżam się, wyciągam rękę, chcę go dotknąć. Słyszę syczenie, piski, tuż koło moich nóg pojawiają się ogromne węże i szczury. Słyszę chichoty i szepty z widowni. Jednak nie poddaję się, idę dalej, chcę otrzymać moją wymarzoną statuetkę. Próbuję odgonić te wstrętne zwierzęta od siebie, wykonując dziwne ruchy, łzy napływają mi do oczu, staram się nie rozpłakać. Słyszę ponownie śmiech i wyobrażam sobie ludzi za mną pokładających się ze śmiechu. Naciskam na ogon jednego z gryzoni, pogarszam sytuację, on zaczyna szarpać za moją sukienkę, chwieję się i wpadam na kamerzystę. Kamera opada na ziemię, skierowana dokładnie na mnie i mężczyznę leżącego tuż obok mnie. Nadbiegają fotoreporterzy i bez żadnego zahamowania strzelają Nam zdjęcia, oślepiający blask fleszy był nie do zniesienia. Spojrzałam na Brada, szukałam u Niego pomocy, a on tylko śmiał mi się w twarz. Wiedziałam, że to już koniec i nie pozostało mi nic innego jak się rozpłakać. Nie! Właściwie rozryczeć. Wybucha afera, w telewizji, radio, tabloidach. Najgorętszy nagłówek wszech czasów: "Walka z wiatrakami na gali w Nowym Jorku" albo "Upadek NA SAMO DNO aktorki z Polski", "Złe moce zawładnęły na gali w NY". Nawet statuetka nie wynagrodzi mi tego co się wydarzyło tamtej nocy.
OdpowiedzUsuńi mój e-mail: martag144@tlen.pl
OdpowiedzUsuńamazing photos! yours and hers,too :)
OdpowiedzUsuńwww.lettertomywardrobe.blogspot.com
Wyobraźcie sobie, że jesteście na ogromnej, ekskluzywnej gali wręczenia nagród. Oczywiście jesteście nominowani do jednej z nich. Macie genialny strój, dopracowane włosy i przygotowaną mowę. Wydaję się że nic złego nie może się wydarzyć. Kiedy okazuję się że wygraliście a na sali rozbrzmiewają brawa wstajecie i ruszacie w kierunku sceny…
OdpowiedzUsuńaż nagle ktoś siedzący przede mną przyszedł z czarnym kotem, trzymając go na kolanach ?! Moją głowę ogarnęły przeróżne myśli, chciałam skupić się tylko na tym żeby wejść na scenę , podziękować i odebrać nagrodę - niestety złamałam obcas, podarłam sukienkę! Chciałam wyjść z tego z twarzą , wszystko obróciłam w żart Panu z czarnym kotem podziękowałam na scenie - być może to on przyniósł mi szczęście w postaci nagrody ?! i niezły ubaw z gali,który rozbawił całą widownię a ja zyskałam jeszcze większą sławę! :)
...Kiedy okazuje się, że wygrałam, na sali rozbrzmiewają brawa, wstaję i ruszam w kierunku sceny, kącikiem oka widzę, że ciągnie się za mną coś białego. Świetnie - guma do żucia, przykleiła się do mojej 'małej czarnej'. Nikt nie zauważy- pomyślałam, dlatego nie przejmuję się i idę dalej. Nagle słyszę bum, a moja noga lekko się osuwa- obcas moich nowych szpilek od Louboutina się złamał. Co mam więc zrobić? Nic innego jak złamać drugi i iść dumnie na scenę. W oczach mam tylko łzy, myślę sobie 'gorzej już być nie może', a jednak... z mojej kopertówki wyleciały wszystkie rzeczy, łącznie z tamponami... Myślałam, że spalę się ze wstydu, w okół mnie było mnóstwo paparazzi, kamer, a oczy wszystkich widzów znajdowały się tylko na mnie, przez caly ten czas. Na szczęście szybko się pozbierałam i doszłam. 'Uf, w końcu jestem, cała i zdrowa - zaczęłam mowę. Droga na tę scenę jest cięższa niż myślałam, ale przynajmniej dowiedzieliście się,że gumy do żucia wywalam gdzie popadnie, niestety najczęściej lądują one na moich sukienkach, nie umiem chodzić w szpilkach, dlatego z Louboutinów zrobiłam balerinki (mam nadzieję, że mi to wybaczy), a moje +3kg do wagi, to nie brzuszek ciążowy, lecz efekt nocnego jedzenia przed telewizorem.' Oczywiście nie była to mowa, którą sobie przygotowałam, ale dostałam za nią gromkie brawa, gratulacje i dodatkową statuetkę od fanów, z moją podobizną, a napis brzmiał 'Przeszkody i przesądy nie są mi straszne ;)'
OdpowiedzUsuńcała sala zwraca wzrok na mnie i w tej samej chwili kelner strąca solniczkę z mojego stolika i cała sól rozsypuje się wprost pod moje stopy. Zwinnym krokiem omijam potłuczoną niefortunnie solniczkę i z niesłabnącą pewnością siebie zmierzam ku scenie. Jedyną drogą okazuje się być niewielka luka pomiędzy stolikami a ogromną drabiną dzwigającą ciężki reflektor, bez wahania decyduję się na przejście wprost pod nią i mimo chwiejących się obcasów wkraczam na wysokie schody. Na ich szczycie gwiazda wręcza mi nagrodę, ja z gracją wypowiadam krótkie, ale treściwe podziękowanie. Cała sala wiwatuje a ja schodząc ze sceny dostrzegam przebiegającego czarnego kotka, który wymknął się właścicielce, którą jest ekscentryczna aktorka siedząca nieopodal schodów. Kotek ląduje w moich ramionach i zostaje zwrócony aktorce, z którą wznoszę toast za wspaniały wieczór. Szczęście jest w moich rękach! :)
OdpowiedzUsuńAgata
geisler.agata@gmail.com
;)
Niestety, wstaję lewą nogą, szybko wyciągam z torebki lusterko aby sprawdzić czy wyglądam ok, baaach, lusterko wypada mi z ręki, 7lat nieszczęścia! Odpukać w niemalowane, na szczęście nikt się nie skaleczył.Z gracją odstawiam krzesło do stolika i podążam w stronę sceny. Jak się okazuje, realizatorzy imprezy zapomnieli o usunięciu drabiny, pod którą muszę przejść wchodząc na przemowę. Na trzynastym, o zgrozo, stopniu zauważam, że rozwiązał mi się but. Już zaczynają piec mnie uszy, cała sala plotkuje o mojej nieudolnej próbie dotarcia przed mównice. Cały czas jednak trzymałam kciuki, za to że wyjdę z sytuacji z twarzą, łańcuszek na szyi z czterolistna koniczyną jednak zadziałał, po przemówieniu schodzę ze sceny, gromkie brawa, śmiech na sali. Zadowolona, ze statuetką w dłoni idę do mojego stolika gdy nagle spod krzesła wybiega czarny kot, przestraszona potykam się, wpadam na stolik gości gali i rozsypuję sól. Oj, i tak całe życie, kłody pod nogi.
OdpowiedzUsuńOlga, murena5@wp.pl
Zmierzam w kierunku sceny. Długa, fiołkowa sukienka trzepocze wokół moich stóp. Przystaję na chwilę w drodze do sceny. Waham się. Nie jestem osobą wierzącą w przesądy, jednak sam fakt, że wstałam dziś lewą nogą jest niepokojący. W innym dniu zupełnie bym się tym nie przejęła, jednak ze względu na okoliczności wolę zachować ostrożność. Ten dzień ma być idealny.
OdpowiedzUsuńSłyszę gwizdy. To zły omen dla górników i aktorów teatralnych. Może też dla mnie? Czuję swędzenie prawego oka, symbol rozczarowania. Coraz bardziej wątpię w udany przebieg gali. Drżą mi ręce, odczuwam suchość w gardle. Przez chwilę zawahania zahaczam stopą o materiał sukienki. Nie upadam, ale wiem, że wszechobecne kamery wychwyciły tę wpadkę. Słyszę pojedyncze chichoty moich kontrkandydatów, którzy najwyraźniej nie pogodzili się z porażką.
Spoglądam w lewą stronę. Widzę szczupłą, zielonooką kobietę w czarnej sukni, która łudząco przypomina kota. Wychwyciła moje spojrzenie, uśmiecha się chytrze. Spoglądam na swoje stopy. Okazuje się, że moje potknięcie doprowadziło to zerwania się sznurówek w moich srebrnych, połyskujących botkach. Uśmiecham się ironicznie. Czy coś, cokolwiek tego dnia mogłoby pójść dobrze?
Odczuwam na sobie wzrok wszystkich ludzi zebranych w sali. Pocę się. Szczupła brunetka o porcelanowej cerze uśmiecha się do mnie w pokrzepiającym geście. Wysoki blondyn siedzący w drugim rzędzie wstaje, zostawiając obok siebie 13 zajętych krzeseł.
Nadal zmierzam w kierunku sceny, robię to coraz pewniej. W końcu co jeszcze może się zdarzyć? Spotkam zakonnicę?
Kiedy wreszcie dotarłam do gońca wędrówki, która w mojej głowie trwała parę wyjątkowo długich godzin, nie potrafię nic powiedzieć. Przełykam nerwowo ślinę, unoszę drżące ręce w stronę mikrofonu, przesuwam się lekko w prawo. Już miałam zaczynać przemowę, gdy energicznie przewracam stojącą obok, mającą zapewne dodać klimatu, palącą się świecę. „Co za idiota odpowiada za dekoracje?!” – krzyczę w myślach. W moją stronę biegnie już tłumek ludzi, mających zapobiec katastrofie, jaką byłby pożar na tak eleganckiej i luksusowej gali. Nic takiego jednak się nie dzieje. Świeca po prostu gaśnie.
Oddycham z ulgą i wypowiadam chyba najdłuższą mowę w historii zwycięzców tej prestiżowej statuetki. Żartobliwie nawiązuję do wszystkich tych niepowodzeń, które spotkały mnie w drodze do sceny. Ludzie słuchają moich słów z uśmiechem na twarzy. A jednak, udało się. Wyszłam z tego z twarzą.
Lena, shapeshifterka@gmail.com :)
Czerwony dywan prowadzący w kierunku sceny nagle zamienia się w łąkę. Ludzie biją brawa, ja również promienieje, ale radość jest przedwczesna. Kolorowe kwiaty to bowiem nie element wystroju prestiżowej gali, ale psikus od losu. Niestety, zdaję sobie z tego sprawę zbyt późno. Postawienie szpilki na niebotycznie wysokim obcasie z ozdobną sznurówką tuż obok żonkila kończy się bowiem katastrofą. Po pierwsze, mój wizerunek woła głośno o pomoc, bo dotąd zdobiąca but sznurówka pęka i nieporadnie ciągnie się za stopą, zwiastując nieszczęście, a złamany żonkil cicho, ale złowrogo odgraża mi się, że z pewnością odpowiem za swoją nieostrożność. Przezornie nie dziękuję za złowrogie porady i łapczywie sięgam po leżący nieco dalej kawałek węgla. Już mam go podnieść, nie martwiąc się o to, że zabrudzę swoją anielsko białą sukienkę, a motywując tym, że przyniesie mi szczęście, ale znowu przedwcześnie okazuje radość. Gdy bowiem robię krok naprzód, ktoś z widowni złośliwie rzuca mi kłody pod nogi. Odrzucam je w kąt, ale przechwytuje je zakonnica, której pojawienie się zawsze wywołuje u mnie najpierw ogromne emocje, a potem szereg nieszczęść. Tak niestety było i tym razem. Nim drogę zdążył mi przebiec czarny kot, minął mnie też kominarz, odpadł - jak na zawołanie - pozłacany 24-karatowym złotem guzik, a ja stłukłam stojące tuż przy scenie lusto. Mimo to wkroczyłam jednak na scenę (wcześniej przechodząc pod drabiną remontującego salę obok robotnika), niestety przeznaczoną dla mnie statuetkę przechwyciła napotkana wcześniej zakonnica. Nie zdążyłam jednak zareagować, zadzwonił budzik -spojrzałam na datę i wszystko stało się jasne. Swoją porażkę wyśniłam sobie 13 maja w piątek. Odpukałam wszystko w niemalowane drewno i ze spokojem obróciłam się na drugi bok. Niestety, zapomniałam, że jestem mańkutem i odruchowo odpukałam nie tak jak przesąd każę prawą, a lewą ręką. Cdn...? Oby nie, kopnijcie mnie na szczęście w tyłek i dajcie czterolistną koniczynkę. Bez tego ani rusz!
OdpowiedzUsuńMartyna, martyna_janiak87@wp.pl
Na Sali rozbrzmiewają brawa, wstaję i podążam w kierunku sceny. Buty podarowane od mojego mężczyzny prezentują się świetnie na czerwonym dywanie, szkoda jednak, że oznaczają nadchodzące rozstanie. Staram się jak najszybciej odgonić tę myśl i wrócić do bardzo radosnej dla mnie rzeczywistości. Już tylko kilka kroków zostało mi do schodków prowadzących na scenę, gdy nagle łamię obcas i ląduję na ziemi. Obok dłoni, którą się podpieram, zauważam leżący kamyk węgla. Do głowy przychodzi mi wspomnienie o babci, która zawsze uważała, że podniesienie takiego właśnie kamyczka przynosi niesamowite szczęście. Szybko go podnoszę, kiedy ni stąd ni zowąd zaraz przede mną przebiega czarny kot. Podnoszę się, odwracam głowę nad lewe ramie i spluwam trzy razy, po czym zauważam, że właśnie oplułam siedzącą za mną zakonnicę. Uświadamiam sobie, że zakonnice także przynoszą pecha! Powstrzymuję się jednak od kolejnego splunięcia, przepraszam szybko, ściągam buty i zwracam się w kierunku sceny. Wychodząc po schodkach przypominam sobie, że czarny kolor, w którym mam sukienkę, przynosi szczęście osobom urodzonym w sierpniu, więc jestem bezpieczna. Zaczerwieniona i zażenowana podchodzę do mównicy, odbieram nagrodę, wygłaszam moją idealnie dopracowaną mowę i powoli wracam na miejsce. Przeglądam się w małym, podręcznym, rozbitym podczas upadu lustereczku. zastanawiam się, dlaczego to wszystko spotkało mnie właśnie dziś? Przecież dostałam kopniaka w tyłek przed wyjściem, założyłam szczęśliwą bieliznę.. no tak! Przecież zapomniałam torebki, musiałam wrócić po nią do domu i nie przysiadłam ani na chwilę. Po powrocie z gali wręczenia nagród przeczytałam swój horoskop na dzisiejszy dzień. Wszystko przewidziane i napisane czarno na białym.. wzięłam ciepłą kąpiel, ściągnęłam z szyi złoty naszyjnik z podkową, który dziś nie przyniósł mi zbytniego szczęścia i położyłam się do łóżka pamiętając, aby nazajutrz wstać prawą nogą.
OdpowiedzUsuńmmartyna@vp.pl
Za nieprzestrzeganie przesądów spotka mnie nieszczęście, osoba wręczająca mi statuetkę uderza mnie w głowę i skazuję mnie na siedem lat nieszczęścia, po czym z widowni wyskakuje kominiarz i odbiera statuetkę za mnie ! Znikąd na scenę wlatuje czarny kot i wskakuje mi na sukienkę zdzierając z niej wszystkie cekiny. Na scenę wbiega Penelope Cruz i popycha kominiarza z niezawiązanymi sznurówkami, zdejmuje szpilki i wybiega krzycząc "statuetka jest moja!"
OdpowiedzUsuńNatalia, nataliakostecka@onet.pl
...Kiedy okazuje się, że wygrałam, na sali rozbrzmiewają brawa, wstaję i ruszam w kierunku sceny, kącikiem oka widzę, że ciągnie się za mną coś białego. Świetnie - guma do żucia, przykleiła się do mojej 'małej czarnej'. Nikt nie zauważy- pomyślałam, dlatego nie przejmuję się i idę dalej. Nagle słyszę bum, a moja noga lekko się osuwa- obcas moich nowych szpilek od Louboutina się złamał. Co mam więc zrobić? Nic innego jak złamać drugi i iść dumnie na scenę. W oczach mam tylko łzy, myślę sobie 'gorzej już być nie może', a jednak... z mojej kopertówki wyleciały wszystkie rzeczy, łącznie z tamponami... Myślałam, że spalę się ze wstydu, w okół mnie było mnóstwo paparazzi, kamer, a oczy wszystkich widzów znajdowały się tylko na mnie, przez caly ten czas. Na szczęście szybko się pozbierałam i doszłam. 'Uf, w końcu jestem, cała i zdrowa - zaczęłam mowę. Droga na tę scenę jest cięższa niż myślałam, ale przynajmniej dowiedzieliście się,że gumy do żucia wywalam gdzie popadnie, niestety najczęściej lądują one na moich sukienkach, nie umiem chodzić w szpilkach, dlatego z Louboutinów zrobiłam balerinki (mam nadzieję, że mi to wybaczy), a moje +3kg do wagi, to nie brzuszek ciążowy, lecz efekt nocnego jedzenia przed telewizorem.' Oczywiście nie była to mowa, którą sobie przygotowałam, ale dostałam za nią gromkie brawa, gratulacje i dodatkową statuetkę od fanów, z moją podobizną, a napis brzmiał 'Przeszkody i przesądy nie są mi straszne ;)'
OdpowiedzUsuńAdrianna, adrianna.ss@interia.pl
Idę w kierunku sceny, wszyscy się do mnie uśmiechają, macham do moich przyjaciół.
OdpowiedzUsuńGdy wchodzę na scenę, nad którą sufit jest ze szkła dostrzegam pełnię księżyca, szybko chce uciec stamtąd ale prowadzący chwycił mnie pod rękę.
Zamieniam się w wielkiego, czarno-futrzastego kota i mrucząc, pod moim wysokim głosem sufit się rozpada i spada na wszystkich obecnych na scenie.
Ja z zażenowania uciekam razem z moją statuetką, chowam ją pod drabiną, w domu na przeciwko gdzie właśnie jest remont i zmykam gdzieś się przespać.
Następnego dnia rano kręcę filmik w mojej podartej sukience i jak gdyby nigdy nic dziękuję wszystkim i wygłaszam swoją wcześniej przygotowaną mowę.
akueras@gmail.com Anna
znać asortymentu owszem nie musi, ale chyba umie czytac? wystarczy wygooglowac LOL
OdpowiedzUsuńmega.
OdpowiedzUsuńzapraszam. :http://madllin.blogspot.co.uk/
Jestem skupiona tylko na jednym: "Akurat w Sylwestrową Noc wygrałam JA,a nie nikt inny"..A jaki sylwester taki cały przyszły rok, czyli rok sukcesu- przynajmniej tak mówią. Nie mogę oprzeć się też wrażeniu że mam na sobie nowe majtki. Przemykam między rzędami zwinnie jak kot. Nareszcie weszłam na scenę, wiwaty są jeszcze głośniejsze. Czuje się świetnie, ale coś jest jednak nie tak.. Wszystko przeradza się w nieznośny krzyk. O dziwo to mój krzyk.. Z obłoków wracam na ziemię. Stłukłam lusterko. Mam rozmazany makijaż i zakrwawioną rękę. Przede mną 7 lat nieszczęść.
OdpowiedzUsuńAnia
aniechcial90@gmail.com
Wspaniały dzień, Gala, rozdanie nagród a ja jestem nominowana. Dzień mija mi zaskakująco nieprzyjemnie, ponieważ w tym czasie chcę zrobić jak najwięcej. Wyjście do fryzjera postawiłam na pierwszy ogień, za tym idzie manicure oraz makijażystka. Podczas tych zabiegów upiększających mam chwilę odetchnąć i z ulgą mówię sobie, że wszystko będzie dobrze. Minęła połowa dnia a ja jestem jednym, wielkim kłębkiem nerwów. Odebrałam sukienkę od Polskiego Projektanta, okazało się, że jest trochę za duża. Ale jest piękna, ma wszystko czego potrzebowałam - wysadzany kamieniami dekolt, lekko rozkloszowany doł i sięga aż do samej podłogi, jest niewiarygodnie długa a przy tym fantastycznie kobieca. Ma długi tren, więc abym wyglądała szałowo, muszę założyć buty na obcasie. Szybko zwerbowałam koleżankę do poprawek mojej sukienki i w efekcie końcowym jestem prawie spóźniona, więc szybko łapię 'wdech-wydech' i ubieram się. Czuję się, jak sto dolców. Wsiadając do limuzyny przytrzaskuję drzwiami swoją piękność, ale szybko wyrywam ją z objęć blachy. Jedziemy. Czuję się rozpromieniona. Ten wieczór będzie fantastyczny, ja i światło reflektorów? Kto by pomyślał, a nawet i kot by się uśmiał. Niechętnie zerkam na zegarek, w brzuchu czuję motyle, bo wiem, że Gala już się zaczęła. A to pech, że też muszę spóźnić się w tak ważny, dla mnie, dzień. Cholera! 'Nie możemy jechać szybciej?'. Mój kierowca wciska pedał gazu i od razu poprawia mi się humor. Jesteśmy już na miejscu, nonszalancko chcę wejść do pomieszczenia gdzie trwa Gala. Serce mi łomocze. Otwieram drzwi i ląduję na kolana wydając przy tym cichy okrzyk. Cała sala zwrócona jest ku mnie, oblewam się purpurą na twarzy, twierdząc, że gorzej być nie może. Zaproszeni goście wydają się ubawieni, niektórzy śmieją się w głos. Zgrabnie podnoszę swoje zacne ciało, przeklinając w duchu samą siebie. Sadowię się na moim miejscu, po czym jestem wyczytywana po odbiór nagrody, gdy wstaję sala wybucha śmiechem na przypomnienie sobie owego incydentu mojego "WIELKIEGO" wejścia. Na domiar złego, moja super, extra kieca ma podarty tren, który faluje podczas, gdy ja dumnie idę po odbiór swojej nagrody.
OdpowiedzUsuńAsia,
OdpowiedzUsuńjw.asiaa@gmai.com
Gdy tylko slysze swoje imie usmiecham sie triumfalnie, patrze na ludzi ktorzy siedz przy moim stole, posylam
OdpowiedzUsuńim znaczace spojrzenie, przegladam sie w ich zazdrosnych oczach po czym zarzucam reka wlosy za kark. Wstaje, wykonuje pierwszy krok, i... staje
na rabku wlasnej sukienki. Kurcze, wiedzialam ze jest troche za dluga,no ale przeciez takie sa najmodniejsze.
Potykam sie jak oferma w moich obcaskach, ale to nic w porownaniu z tym co dzieje sie z sukienka. Moja balowa suknia,
knock off najnowszej Prady ktora kupilam za 50zl zrywa sie prawie tuz za kawalkiem ktory zaslania moja pupe, redukujac moja maxi
do kompletnej mini, tak ze cala sala moje obejrzec moje niestey niedokladnie wydepilowane nogi(no przeciez suknia byla do ziemi, nikt nie mial ich widziec...).Patrze na sale,nawet kolezanki z solarium
patrza na mnie krzywo. Chociaz tego w sumie moglam sie spodziewac. Tak czy siak dochodze do sceny i zderzam sie z inna dziweczyna, zaraz czy to...
i teraz dociera do mnie ze zle uslyszalam nazwisko i to do niej nalezy nagroda.
olga.wolak@gmail.com
...Na sali rozbrzmiewają brawa, wszystkie oczy spoglądają na mnie z zachwytem. Dostałam nagrodę jako 13, która zawsze była dla mnie pechową liczbą. Idąc w kierunku sceny starałam się iść powoli, ponieważ na moje szczęście zawsze może się coś zdarzyć. Kiedy wchodziłam po małych schodkach, prowadzący podał mi ręke i zaprowadził do mikrofonu. Kiedy chciałam poprowadzić swoją dłoń do mikrofnu aby wygłosić swoją mowę, zachaczyłam swoimi długimi paznokciami o suknię na skutek czego powstało rozdarcie w krztałcie...kota ! Chcąc by ten wieczór był dla mnie udany obróciłam całą sytuację w żart, a po całym wieczorze nazywano mnie kocicą :)
OdpowiedzUsuńJulia
julia.huzarska@vp.pl
Jestem nastoletnim talentem. jak na razie najważniejsze dla mnie są chłopcy, imprezy, makijaż i tak dalej... Usłyszawszy swoje nazwisko, wypuściłam lusterko, w którym podziwiałam moją nową, czerwoną szminkę. Upadło! 7 lat nieszczęścia dla mnie. Jestem bardzo przesądna, kręci mi się w głowie, upadam. Upadłam tak niefortunnie... pod nogi zakonnicy. Do tego przekroczył mnie jakiś mężczyzna, a mam zaledwie 152(!!!). Na domiar złego, swoją wielką karierę zaczęłam w piątek, a wiadomo- jak się zacznie w piątek to nie wyjdzie za dobrze... Dzisiaj również jest piątek i to 13-stego! Takiego pecha nigdy nie miałam, naprawdę. Podobno na chrzcinach "okręciłam" się przed ołtarzem, czyli powinnam dobrze tańczyć! Ok. Kończę z aktorstwem i śpiewem! :) Zaczynam tańczyć. Wychodzę... zbliżam się do wyjścia... bach! Ktoś rzuca mi kłodę pod nogi. Przewracam się ponownie. Jestem już strasznie zdenerwowana i ze złości nie mam siły już wstać. W końcu ochrona mnie wynosi, nie dostaję nagrody, budzę się. To był tylko sen... a raczej horror, chociaż z innego punktu widzenia można by zaliczyć do komedii. Ne dostaję statuetki ani w realu, ani we śnie...
OdpowiedzUsuń/Natalia, fidali1@o2.pl
i ruszam w kierunku sceny ...
OdpowiedzUsuńNagle na zegarze wybija 12:00 w nocy . Przypomina Ci się o wróżce , która pomogła Tobie przygotować się do tej gali - zaprojektowała sukienkę , fryzurę oraz limuzynę . Co teraz ? Zaczynasz iść w kierunku przeciwnym do sceny - coraz szybciej aż w końcu biegniesz . Wybiegasz w panice na oświetlone ulice : Gdzie się ukryć ? Nagle spostrzegasz naprzeciwko park - ciemny i brudny . Idziesz lekko przestraszona . Gdy jesteś już na miejscu czar pryska - masz na sobie zwykłe jeansy i top. Co teraz? Jesteś zrozpaczona , ale hola hola ktoś zjawia się z zza drzewa . Czy to nie ta słynna projektantka mody ? O tak! To ona - woła Ciebie i karze Ci podejść. Ale coś trzyma w ręku - wieszak z sukienką najnowszej kolekcji . Zakładasz i biegniesz szybko na bal . Goście są w szoku , fotoreporterzy kierują swoje aparaty tylko i wyłącznie na Ciebie . A ty idziesz dumna jak paw po swoją zasłużoną nagrodę .
paulina.cwik94@wp.pl
Paulina
Great post :)
OdpowiedzUsuńHttp://Fashioneiric.Blogspot.com
Coline !
Wolałbym kalendarz z Tobą :D
OdpowiedzUsuń... Na mojej twarzy zabłysnął szczery i radosny uśmiech. Wielkie zadowolenie mnożę szczęśliwymi uśmiechami do innych. Szczerze je odwzajemniają, a ja coraz to pewniej brnę przez tłum innych szychastych osobistości. Nagle spod sukienki Anji Rubik od Chanel wybiega czarny kot, CZARNY KOT! Nie przejmuję się tym wcale. Przecież nic nie może zepsuć tak wspaniałego dnia w moim życiu. No problem. Odwracam się jeszcze raz za siebie, lekko odwracam moją głowę o 59 stopni i spostrzegam kelnera, który kilka centymetrów ode mnie idzie z tacą, na której niesie dwie lampki wina, chilli i solniczkę. SOLNICZKĘ! Jednym, lekkim machnięciem dłoni przewracam ją, a kelner z przerażeniem spojrzał w moje oczy. Po chwili zniknął mi z oczu. Z lekkim zwątpieniem w moje szczęście tego dnia, idę dalej, a tłumy milkną. Zaczynają szeptać między sobą i sądzić mnie z góry. Jestem już na scenie i trzymam w rękach szklaną statuetkę, śmiało wygłaszam mowę, kiedy telefon zaczyna dzwonić w mojej kopertówce od Alexandra McQueen's. Zażenowana sytuacją odbieram, mimo że nie powinnam. W słuchawce usłyszałam tylko trzy słowa od mojego ukochanego: "z nami koniec". Oburzyłam się. Pech! To przez solniczkę! Zabobony się spełniły! Pierwszy raz w życiu! Brak ostrożności spowodował zakończenie związku z moim mężczyzną! Kilka dni po gali, nawet sława i pieniądze mnie nie cieszyły. Nagle usłyszałam dzwonek telefonu. Odebrałam. Usłyszałam tylko: "pamiętasz kelnera, który spojrzał z przerażeniem w Twoje przepiękne oczy? spotkamy się? :)" a ja z radością i zaskoczeniem odpowiedziałam: "ok. jutro, godzina 20? czekaj na mnie w Cafe Tresier... :)". Spotkanie odbywa się jak na razie bez żadnych zastrzeżeń. Jest idealnie! Nie do wiary! Ta solniczka przynosi mi więcej, niż kiedykolwiek miałam! No i ten kot! Póki co jest idealnie!
OdpowiedzUsuńZuzanna
jessyharperr@gmail.com
Kiedy okazuję się że wygrałam, ja -dziewczyna z Polski, która właśnie spełnia swoje marzenia i jest u progu wielkiej kariery, jednak nieśmiała i lekko skrępowana wszystkim tym, co dzieje się dookoła. Blaski reflektorów i oczy aktorów i gwiazd Hollywood, przy których nawet nie marzyłam, że kiedykolwiek będę siedzieć są skierowane w moim kierunku, na sali rozbrzmiewają brawa wstaję i ruszam w kierunku sceny...
OdpowiedzUsuńJakby tego było mało Daniel Craig zatrzymując mnie, gratulując mi wygranej, myślę sobie "Nie wierzę..James Bond- już chyba lepiej być nie może!". Idę dalej w kierunku sceny, w sukni Louis Vuitton, butach Christiana Louboutin'a , wszystko to jeszcze do mnie nie dociera, w tle słyszę głosy "ślicznie wygląda, piękna suknia", "Wygląda jak prawdziwa gwiazda". Nagle zauważyłam, że mój kolczyk jest zaczepiony o rękaw sukienki, zdenerwowana postanowiłam schować go do kopertówki A. McQueen'a, z której niespodziewanie wypadło mi lusterko- potłukło się. Nigdy nie byłam jakoś przesadnie przesądna, dlatego nie zrobiło to na mnie specjalnego wrażenia, pomyślałam sobie "Paulina, wyprostuj się,idź dalej. Nic nie zepsuje Ci tego dnia". Zrobiłam tak, jak pomyślałam. Idąc dalej dostrzegłam Karla Lagerfeld'a siedzącego tuż przy przejściu ze swoim kotem na kolanach. Wydało mi się trochę dziwne zabieranie kota na Galę rozdania Oscarów,mimo tego szłam dalej, gdy nagle jego czarny kot uciekł mu i przebiegł mi przed nogami. "Jak to? Lustro?,teraz kot?" Odruchowo chciałam splunąć przez lewę ramię, tak jak zawsze mi kazano, gdy się widzi kota w takiej sytuacji,ale zdałam sobie sprawę, gdzie się teraz znajduję i nie mogę tego zrobić. Jeszcze by się okazało, że moja ślina znalazłaby się na twarzy Meryl Streep, albo Penelope Cruz..następnego dnia na pewno znalazłabym się na okładce "People" i "Vanity fair" -"Aktorka z Polski pluje na gwiazdy Hollywood podczas Gali wręczenia Oscarów!!" -spaliłabym się ze wstydu!
Zaczęłam myśleć, że coś tu jest nie tak, za chwilę z nerwów na pewno zapomnę przemowę, która sobie przygotowałam.
Jestem pod sceną. Wchodzę po schodach, widzę przystojnego Colina Farrela w garniturze Toma Forda, który ma mi wręczyć nagrodę.
Serce zaczęło mi mocnej bić..Odebrałam nagrodę i następnie skierowałam się w kierunku podestu, przy którym był mikrofon.Dziękując za nagrodę ,zaprezentowałam swoją przemowę, po której miałam wyjść razem z Colinem za scenę. Idąc do niego, z wrażenia zapomniałam o stopniu.. Już przemknęło mi przed oczami jak leże i wszyscy się śmieją i mnie wygwizdują. Na szczęście Colin stał przy mnie i w ostatniej chwili podtrzymał mnie i szczęśliwie zeszłam ze sceny. Nikt nie zauważył mojego potknięcia-co za szczęście! Po gali podczas przyjęcia podszedł do mnie -"Kurczę rozmawiam z Colinem Farrelem!"-pomyślałam. PECH chciał, że akurat schodziłam ze schodów. Gdy go zobaczyłam ugięły się pode mną nogi.. Upadłam!(co za wstyd!Co za pech!). Myślałam, że Colin przerażony ucieknie jak najszybciej, gdzie pieprz rośnie. jednak on okazał się prawdziwym gentlemanem-pomógł mi wstać, jeszcze szepnął mi komplement, chwilę rozmawialiśmy,a gdy odchodził wsunął mi do ręki swój numer telefonu- nogi ponownie się pode mną ugięły- jednak tym razem utrzymałam równowagę..
Na pewno zapamiętam ten dzień do końca życia i następnym razem będę bardziej ostrożna w piątek 13-go.
Paulina, paulasz94@wp.pl
i ruszyłam pełna ekscytacji i nieokrzesanego szczęścia, że w końcu udało mi się zdobyć tak prestiżową nagrodę jaką jest Oskar dla najlepszej aktorki drugoplanowej. W głowie pełno myśli, a główna to "boże tylko się nie przewróć, nie przewróć się", ale to co się wydarzyło przeszło moje najśmielsze oczekiwania... Światła reflektorów odkryły moją nieuwagę i całkowite zażenowanie. Chwilowa retrospekcja myśli. Przed samą galą Oskarową wszyscy obstawiali moją wygraną. Jednak, żeby nie zapeszyć podpowiedziano mi, ażbym odpukała w niemalowane drewno. Nie było czasu na zastanowienie się, czy warto, czy nie warto... Po prostu usiadłam na ławce tuż przed moją posesją, dwa oddechy, odpukanie 'w niemalowane' i szybko na galę, żeby się nie spóźnić. Do głowy mi nie przyszło, że w drewno, w które akurat pukam było tak zaprojektowane, że wyglądało na niemalowane, a w rzeczywistości było kiedyś malowane! Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie upał jaki panował tego dnia.. pod wpływem słońca farba się roztopiła i pobrudziła cały tył mojej pięknej łososiowej sukni, wartej tyle co dobre auto. Najgorsze jest to, że zorientowałam się dopiero w drodze po nagrodę, gdy osoby tam obecne zaczęły szeptać i szyderczo się uśmiechać do mnie. Pech był podwójny, bo akurat w tym dniu obecna ze mną agentka zapomniała założyć soczewki. Swoje przemówienie skróciłam do minimum i ostrzegłam wszystkich zebranych, żeby na przyszłość uważali na "odpukiwanie w niemalowane drewno" Tak najpiękniejszy dzień mojego życia przerodził się w dzień, który chciałabym jak najszybciej zapomnieć. Jednak portale plotkarskie długo nie pozwoliły mi o tym zapomnieć...
OdpowiedzUsuńkatrinka8989@o2.pl - Kasia
Stroj nie moze byc genialny. Czy stroj to istota myslaca? Genialny moze byc czlowiek
OdpowiedzUsuńRuszając w kierunku sceny brzuch zaczął mnie boleć, serce mocniej bić, a ręce i nogi drżeć z nerwów, tym bardziej, że był właśnie piątek 13. Szłam powoli unosząc swoją długą, ciągnącą się po ziemi suknię. Nagle potknęłam się i prawie upadłam, ale w ostatnim momencie złapał mnie bardzo przystojny piosenkarz, siedzący obok. Szłam dalej. W pierwszym rzędzie siedziała znana projektantka mody, z czarnym kotem na kolanach, tym bardziej chciałam wypaść jak najlepiej, ale kot to był kolejny znak, ze moze stać sie cos złego. Kot uciekł z nóg projektantki i przebiegł mi drogę, byłam przerażona, ale nie wypadało mi zrobic trzech kroków w tył. W końcu dotarłam do sceny i odebrałam nagrodę. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Asia. :)
asiek1996@wp.pl
Nagle potykam się o swoje własne buty upadam prosto na kolana Brad Pitt'a, a oburzona Angelina Jolie wali mi prosto w twarz z oskarżeniem, że Flirtuje z jej mężem. Gdy wkońcu jakimś cudem spalona cała ze wstydu dochodze do sceny by odebrać nagrode okazuje się, że nastała pomyłka i to wcale nie ja wygrałam.
OdpowiedzUsuńKasia
kasiaa90@op.pl
....Czuję na sobie spojrzenia wszystkich ludzi na sali. Nagle słyszę odgłos tłuczonego szkła, przez okno wskoczył kot. Serce podskoczyło mi do gardła! W dodatku jest on cały czarny, nigdy nie byłam przesądna, ale to było co najmniej dziwne. Zwierzę otarło się o mnie, pogłaskałam je i pozwoliłam, by poszło dalej. Uniosłam wysoko głowę, wyprostowałam się i jak prawdziwa dama poszłam po nagrodę. Jednak gdy stanęłam na podwyższeniu przed mikrofonem na czarnej ścianie, daleko z tyłu ktoś wymalował liczbę 13, krwią. Z przerażenia nie mogłam ruszyć się z miejsca! Wszyscy byli w niebezpieczeństwie. W moim umyśle do głosu doszła nagle odwaga, w swojej głowie usłyszałam słowa. Nic z tego nie rozumiałam. Co ja tu robię? Ok, dam radę. Czym prędzej wzięłam nagrodę i krzyknęłam do ludzi, by uciekali. Usłyszałam strzały, chciałam zadzwonić na policję. Rozładował mi się telefon, co za pech! Gdy wybiegałam z sali, poczułam na plecach kawałki szkła ze zbitego lustra. Kolejne 7 lat nieszczęścia, pięknie! Ktoś wezwał karetkę. Z mojego ramienia ciekła krew...
OdpowiedzUsuńObudziłam się zlana potem. Uff, to był tylko sen. Ten dzień jest dopiero jutro!
klaudia_p98@o2.pl
Klaudia
Wstaję z krzesła. Pozostawiam siedzącą po mojej prawej stronie Kate Moss, a po lewej Carla Lagerferga. Wszystko zapowiada się świetnie. No właśnie zapowiada się, niestety pozory mylą. Każdy uczestnik gali skierowany jest w moją stronę. Idę pewna siebie, odwagi dodają mi mocno czerwone usta. Dużo osób robi mi w tym momencie zdjęcia. "To fantastyczny moment" - myślę sobie zmierzając w kierunku sceny, gdy nagle moja torebka się przypadkowo otwiera. Szybko ląduję na posadzce i błyskawicznie wkładam lusterko, pomadke, kredkę oraz inne drobiazki do torebeczki. W moim ręku pozostaje malachitowy kamyk na srebrnym łańcuszku. Wygląda jak talizman, ale dziwne, bo nigdy go wcześniej nie widziałam, więc nie wiem skąd on mógł się tam wziąś. Zapinam złoty suwak od torebki, wstaję i idę dalej zapominając o wypadku. Słyszę pojedyncze śmiechy na sali, "ale pech, chciałabym się zapaść pod ziemię". Gdy dochodzę do sceny prowadzący wręcza mi mikrofon. Mam teraz wygłosić mowę - "O nie na śmierć o tym zapomniałam, a nie umiem improzować". Wszytski oczy patrzą na mnie, mam wrżenie, że zaraz się spalę ze wstydu. W tej chcwili nawet ostre usta nie dodadzą mi odwagi. Chyba zrobiłam się cała czerwona na twarzy. Mam wrażenie, że wszystko do okoła mnie się kręci. Nagle tracę przytomność i mdleję... Budzę się w swoim łóżku w cieplutkiej piżamie. "A więc to był tylko sen" - odetchnęłam z ulgą. Z wielkim uśmiechem na twarzy wstaję z łóżka aby się przebrać. Gdy chcę postawić nogę na futrzastym dywaniku czuję, że stanęłam na czymś wilgotnym. W pokoju zaczął się wydzielać brzydki zapach. Spoglądam na dół... To odchody (mojego psa). Wyciągam rękę żeby zerknąćna zegarek. "O nie, jest już trzydzieści po pierwszej. Jak mogłam tak zaspać? Nie wyszłam z psem i w dodatku jestem już spóźniona do pracy!". Na ręku mam jednak coś jeszcze oprócz zegarka... Ten sam talizman co na rozdaniu nagród. A więc to nie był sen, po prostu mam pecha. Niestety najgorsze dopiero przede mną, bo jutro jest piątek trzynastego.
OdpowiedzUsuńMarysia,
maryhelp@onet.pl
'wstając, wykonując trzy kroki zorientowałam się, że na krześle zostawiłam torebkę (kopertówkę, która jest najważniejszym detalem mojej kreacji), dlatego szybko i szykownie zawracam. usiadłam, policzyłam do trzech, szeroko się uśmiechając i dopiero wstałam. Tym razem już wraz z torebką ruszyłam w kierunku sceny. zaznaczę w między czasie, że dziś jest piątek 13ego, a wiadomo co może nas spotkać w taki dzień?! PECH! Zawsze w ten dzień jestem obojętna na świat i w stanie przespać całe 24h, ale nie dziś! Dziś jestem gwiazdą i idę właśnie odebrać najcenniejszą nagrodę, o! Nagle wszystkie brawa milkną, a przez boczne drzwi wchodzi czarny kot ze świecącymi oczami.. przerażona, nie zatrzymując się idę dumnie dalej! Jednak kot zatrzymuje się tuż przede mną, tak, że nie mogę go ominąć. Przyglądam się i widzę, że kot trzyma w pysku czerwoną kartkę.. biorę ją, on zaczyna machać ogonem, a tam drukowanymi literami widnieje napis 'POWODZENIA! JUŻ NIEDALEKO! Maff'. Teraz czuje, że mam skrzydła i jestem piękniejsza od Beyonce!! Wchodzę na scenę, pokazuję publiczności kartkę i uśmiecham się od ucha do ucha.. słychać GROMKIE BRAWA!!!!' Weronika (weronika.stefaniak5@wp.pl)
OdpowiedzUsuńWstaję, ruszam w kierunku sceny i nagle suknia pęka! Spada na ziemię a ja zostaję w samej bieliźnie. Z przerażenia potykam się u upadam. Już mam się rozpłakać, kiedy przypominam sobie jak kruche jest życie a jak ważny dystans do siebie i ... WSTAJĘ! Z uśmiechem ruszam na scenę a zamiast podziękowań mówię: " W życiu ważne są chwile. Ta jest tak piękna, że nie pozwolę abo cokolwiek mi ją popsuło. "
OdpowiedzUsuńAnia sztymt@interia.pl
kocham Twojego bloga, Twoj styl Twoja mode, marzenie miec taka siostre!:)
OdpowiedzUsuńzainspirowalas mnie do zalozenia swojego bloga dziekuje! warto miec marzenia!! martfashions.blogspot.com
pozdrawiam goraco
.. Oczywiście moje miejsce było na samym końcu bardzo długiej hali, więc moja podróż po nagrodę trwała baaardzo długo. Gdy przeszłam połowę dystansu ludzie patrzyli się na mnie dziwnym okiem. Niektórzy ziewali inni jak by chcieli mnie nieco pośpieszyć.
OdpowiedzUsuńMinęłam rząd 13, nic się nie stało szłam dalej. Cały czas dumna z podniesioną głową. Nagle jednak okazało się, że coś jest nie tak. Moja sukienka zahaczyła się o jeden z rzędów i zaczęła się pruć. Nitka po nitce, aż odpruła się cała dolna część. Byłam zaskoczona cała sytuacja i nie wiedziałam co robić. Zauważyłam jednak, że ludzi nieco się ożywili. Zresztą sama byłam znudzona do tej pory nic ciekawego się nie wydarzyło a tu akurat taka wpadka. Machnęłam ręka poszłam dalej. Wszyscy zaczęli bić brawo co bardzo mnie zaskoczyło ale również wywołało uśmiech na mojej twarzy. Nie patrząc na nic więcej stanęłam na pierwszym schodku, od którego do miejsca wygłaszania mów był jeszcze kawałek. Podszedł do mnie pan Kot. Chwyciłam go pod ramię i udaliśmy się dalej. Weszliśmy właśnie w tunel świateł prowadzący nas do najważniejszego miejsca. Zaczęła grać muzyka.. jednak coś z nią było nie tak. Jak by się zacinała spowalniała głosy nic nie dało się zrozumieć. Zaskoczona tym wszystkim nagle odwróciłam głowę i oślepił mnie blask tych wszystkich reflektorów. Oczywiście w ostatniej chwili ujrzałam tylko biegnącego pana Kota, który został zawołany za kulisy, ponieważ bardzo dobrze znał się na muzyce. Okazało się, że to wszystko przeze mnie.Po drodze niechcący obcasem przekułam kabel od sprzętu. Jednak były plusy, publiczność słysząc to wszystko zaczęła się śmiać. Zaraz po chwili ktoś z za kulis puścił nowy kawałek Rihanny, która oczywiście będąc na sali zaczęła śpiewać a już po chwili przyłączyli się inni. Moje ostatnie metry były najpiękniejsze, co z tego ze w niepełnej sukience, ta była jeszcze lepsza niż tamta, co z tego, z muzyką coś było nie tak. Mi przy moim wejściu śpiewała Rihanna i to było najpiękniejsze. Oczywiście w mojej przemowie wspomniałam o pechu, jednak był to najpiękniejszy pech jaki mnie w życiu spotkał.
KamaX
sgs2kama@gmail.com
Pozdrawiam z http://myzombielifee.blogspot.com/
świetna stylizacja !
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego nowego bloga modowego !
czarno-to-widze.blogspot.com/
Pozdrawiam serdecznie !
....z wypiekami na twarzy rozglądam się po sali,zerkam w kierunku okna, i widzę siedzącego na parapecie czarnego kruka, wręczający nagrodę w tym czasie informuje publicznośc, że moja przewaga nad rywalką, która zajęła drugie miejsce wynosiła tylko 13 głosów...podchodząc do podestu sceny postawiłam niefortunnie obcas na zagięciu czerwonego dywanu i usłyszałam chrzęst łamanego obcasa. Obracając wszystko w żart zdjęłam drugiego pantofelka i odstawiłam je pod sceną. Szeroko się uśmiechając podeszłam wreszcie po swoją wymarzoną statuetkę, wraz z którą dostałam bukiet białych bzów.... Kiedy wreszcie dostaję mikrofon i mam zamiar rozpocząc swoją przygotowaną już wcześniej mowę, a jakżeby inaczej, dostaję czkawki! Przesyłam więc roześmianej do rozpuku widowni buziaki i udaję się za kulisy, gdzie pierwszą napotkana osobą jest...KOMINIARZ :)
OdpowiedzUsuńmwojcik98@wp.pl MARLENA
Część I, Muffy "N", msmuffy@o2.pl
OdpowiedzUsuń[...] Siedziałam i ze zniecierpliwieniem czekałam, aż wyczytają moje nazwisko. Cała dygotałam, bałam się, że coś pójdzie nie tak i cała sala zapamięta mnie jako niesforną dziewczynę, a nie jako zdobywczynię Oscara. W duchu modliłam się, aby wszystko poszło idealnie. Myślałam "kurczę, co może pójść źle? Wyglądam idealnie - długa czerwona suknia idealnie dopasowana do mojej sylwetki, czarne szpilki Louboutina, szczęśliwy wisiorek, który ofiarowała mi mama, gdy byłam jeszcze dzieckiem, i kopertówka, w której trzymałam wszystkie drobiazgi. Z zamyślenia wyrwał mnie głos prowadzącej oznajmiający, że przechodzą do kolejnej kategorii - najlepsza aktorka. Pomyślałam "Dasz radę, dasz radę!" i z uśmiechem na twarzy słuchałam prowadzącej.
- [...] A Oscara za najlepiej rozegraną rolę żeńską otrzymuje... - i pełna napięcia cisza.
"Ah, co by było, gdybym wygrała" - zaczęłam myśleć. - "Dałoby mi to wiele możliwości, nie musiałabym się o nic martwić..." - potrząsnęłam głową. Przecież nie powinnam teraz myśleć o takich rzeczach, tylko skupić się na prowadzącej. Zaraz, zaraz! Dlaczego na sali zrobiła się taka cisza? - zaczęłam się niespokojnie rozglądać. Zauważyłam, że wszyscy szukają kogoś wzrokiem. Tylko kogo?
- Przepraszam Panią - odwróciłam się do osoby siedzącej obok mnie przy stoliku. O matko! Przecież to Penelope Cruz. "Zaraz zemdleję!" - pomyślałam, ale szybko pozbyłam się tej myśli i kontynuowałam swoją wypowiedź. - Może wie Pani, dlaczego wszyscy się tak rozglądają w poszukiwaniu kogoś? - odparłam, a Penelope spojrzała na mnie, po czym odpowiedziała:
- Poszukują niejakiej... Maffy? Meffy? Moffy? - zastanawiała się, a ja szybko ją poprawiłam.
- Hm... raczej Muffy. - i uśmiechnęłam się, zaraz zdając sobie sprawę z tego, co powiedziała Penelope. Moment... Oni szukają mnie?
"O matko, matko, wygrałam" - pomyślałam i szybko wstałam z krzesła. "Przecież nie dam im czekać" i ruszyłam. Natłok myśli nie dawał mi spokoju, ale pierwszego Oscara wygrywa się tylko raz, dlatego uśmiechnęłam się i szłam, rozglądając się na boki w poszukiwaniu wszystkich mi znanych gwiazd. "O matko, Johnny Depp... Emma Watson... Hugh Grant... Natalie Portman... Jack Nicholson... Meryl Streep" - i doszłam do sceny. Do prowadzącej, obok której stał Brad Pitt, dzieliły mnie tylko 4 stopnie. Podniosłam sukienkę, żeby nie zahaczyć Nią o szpilki, rozejrzałam się i zobaczyłam czarnego kota. Czarny, "puchaty" kot, z niebieskimi oczkami spoczywał w rękach Brada Pitt'a. Zaskoczona tym widokiem, weszłam po schodkach i podeszłam do prowadzącej, trzymającej Oscara. Zmierzyła mnie wzrokiem i spytała:
- Ty jesteś Muffy? - zdziwiłam się. Zapraszają na galę, a później pytają się, czy ja to ja? Bezsens, ale brakiem kultury byłoby nie odpowiedzenie na pytanie, tak więc odparłam:
- Tak, to ja. - i uśmiechnęłam się, ale wyczuwałam, że coś jest nie tak. Czy prowadząca nie powinna być pozytywnie nastawiona, uśmiechnięta? Po czym usłyszałam jej krzyk:
- OCHRONA! ZABRAĆ JĄ STĄD! - kurczę, o co tutaj chodzi?
- Przepraszam Panią, ale chyba się Pani pomyliła... wygrałam Oscara, ochrona jest niepotrzebna, dziękuję za troskę. - odparłam, a ostatnie słowa wypełniłam jadem. Prowadząca spojrzała na mnie jak na wariatkę, a Brad Pitt nadal trzymał kota na rękach, co chwilę go głaszcząc.
- Potrzebna, potrzebna, dziecinko. Przychodzisz na galę, zostawiasz przy wejściu swojego kota, którym Brad musiał się zająć, a kluczyki rzucasz jakiemuś wariatowi, który zderzył się z limuzyną, która należy do Penelope! A raczej... należała. - krzyczała prowadząca, robiąc sobie przerwę na wdech. - Narobiłaś tyle szkód, a jeszcze oczekujesz tego, że będziesz brana pod uwagę jako nominowana w tej kategorii? - kolejny wdech - Po prostu brak... słów! - wykrzyczawszy mi to w twarz, odsapnęła. Prowadząca podrapała się po głowie i zastanowiwszy się chwilę, zapytała przez zaciśnięte zęby:
Część II, Muffy "N", msmuffy@o2.pl
OdpowiedzUsuń- Bo-to-prawda-że-do-Ciebie-należy-pojazd-z-rejestracją-13013? - i spojrzała wyczekująco na mnie. Wiedziałam, że jeszcze chwila, i ta kobieta wybuchnie, więc szybko odpowiedziałam:
- Tak... to moje auto. - bałam się. Naprawdę się bałam. Czy coś mi zrobią? Czy coś się ze mną stanie? Tylko nie mogłam sobie przypomnieć, żebym miała kiedykolwiek kota oraz żebym komukolwiek rzucała własne kluczyki do auta. Szybko otworzyłam kopertówkę, ale mojego breloku tam nie było. Breloku, na którym były klucze do domu, do pracy i... do auta.
"No super! Czyli nie dość, że będę musiała pojechać taxi, to w dodatku nie dostanę się do własnego domu?" - pomyślałam, cała dygocząc. Przejechałam wzrokiem po całej sali. Wszyscy oczekiwali, aż ktoś w końcu coś powie, tak więc w końcu się odezwałam:
- Przepraszam Panią, to musi być naprawdę jakieś nieporozumienie. Kluczyki ktoś musiał mi z torebki ukraść, kiedy szłam do łazienki. Zostawiłam ją na umywalce, myśląc, że na takiej gali nikt nie zwinie mi niczego. Kot do mnie nie należy! To po prostu musi być... jakiś zbieg okoliczności! - powiedziałam, tracąc powoli nad sobą panowanie. Prowadząca odparła:
- Zbieg okoliczności, powiadasz? W historyjkę z "ukradzionymi kluczykami" mogę jeszcze uwierzyć, ale w kota? TWÓJ WŁASNY KOT ma plakietkę "Własność M.". I co na to powiesz?! - jak widać, obie byłyśmy jak wulkan, który zaraz miał eksplodować. Ale nie miałam zamiaru się poddać, przecież nikt nie będzie bez powodu mnie oskarżać! Co to, to nie.
- Na podstawie plakietki "Własność M." sugeruje Pani, że musiał ten kot należeć do mnie? Czy nie wstyd Pani wiązać ukradzione auto ze zagubionym kotem? Kot może należeć do każdego na tej sali, a pani wybrała akurat mnie! - odpowiedziałam, siląc się na uprzejmy ton, który niezbyt wyszedł. Nagle z boku sali usłyszałam kobiecy głos:
- Em... mogła zajść jakaś pomyłka. Ten kot jest mój - przerwała, chichocząc - ii... musiał uciec - znów usłyszałam chichot. Osoba ta wstała i kiedy podeszła, ujrzałam Meryl Streep. No pięknie! Takiej gwiazdy, to nikt nie podejrzewa, ale mnie to od razu... Wszedłszy po schodkach, Meryl wzięła kota od Brada, szepnęła w moją stronę ciche "Przepraszam", i uciekła na swoje miejsce, co chwile się śmiejąc. Prowadząca zabrała głos:
- Tak więc... pozostaje mi Cię przeprosić, Muffy. Niesłusznie oskarżyłam Cię o to, że to Ty byłaś sprawcą tych wypadków. - po chwili usłyszałam śmiech prowadzącej - Chyba za bardzo wierzę w przesądy, no cóż... Naprawdę Cię przepraszam. - po czym spojrzała na mnie błagalnie. Jako, że nie potrafiłam się w takim dniu gniewać... przynajmniej nie za mocno, odparłam:
- Nic nie szkodzi. - po czym uśmiechnęłam się. - Cieszę się bardzo, że wszystko się wyjaśniło, aczkolwiek... Powie mi Pani, kto wygrał Oscara? - i czekałam na jej odpowiedź. Pokręciła głową w geście dezaprobaty, po czym powiedziała:
- Ty, Muffy, Ty. Z początku Ty... Chcieliśmy anulować tą wygraną i przyznać ją innej osobie, zważywszy na okoliczności, ale skoro wszystko się wyjaśniło... Gratulacje! - uśmiechnęła się i podała mi statuetkę. Nie mogłam powstrzymać łez, więc zaczęły powolnie spływać po moich policzkach. Chwyciłam swoją statuetkę, wzięłam mikrofon od Brada, i zaczęłam mówić.
Część III, Muffy "N", msmuffy@o2.pl
OdpowiedzUsuń- Cieszę się z całego serca z tej wygranej. Miło, że ktoś docenił moją ciężką pracę i uznał, że jestem warta takiej nagrody. Oscara, który każdy aktor pragnie mieć. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki każdego dnia, którzy troszczyli się o mnie i byli przy mnie, mimo, że nie musieli. Kocham Was! - i popłakałam się na dobre. Postanowiłam, że nie będę przedłużać swoich "5 minut" na scenie, więc przytuliwszy się do prowadzącej i Brada, zeszłam ze sceny. Szłam i szłam, uśmiechnięta od ucha do ucha, ale zaraz usłyszałam nawoływania: "Muffy!", "Muffy, dalej, wstawaj!". Przetarłam oczy i zobaczyłam... słońce. Swój pokój. Czyli mama musiała już wyjść. Namacałam ręką swój elektroniczny organizator, który wskazywał godzinę 9:20, oraz... Piątek 13-tego.
- No to super... Nie dość, że to wszystko był sen, mam 40 minut do zajęć, to na dodatek... dzisiaj jest pechowy dzień. O matko... - i wywlokłam się z łóżka w nadziei, że ten dzień mimo uprzedzeń, będzie szczęśliwy, tak, jak każdy inny.
Muffy "N", msmuffy@o2.pl
:))
Chciałam Was z góry przeprosić za tak długie dokończenie, ale miałam "wenę" (hihih), i mimo, że jestem świadoma, że większość osób tego nie przeczyta, liczę, że poświęcicie dla mnie chwilkę. Dziękuję i pozdrawiam Was z całego serca. <3 :)
Czuję się świetnie, wizażyści wykonali wspaniałą pracę- makijaż, kreacja i włosy sprawiają, że czuję się jakbym co najmniej startowała do konkursu Miss Świata :) Jako że jestem nominowana, stworzyłam mowę i bardzo dobrze przygotowałam się na występ oraz odbiór statuetki. Pada moje nazwisko. Radość jest ogromna, moja pierwsza statuetka w prestiżowym konkursie, wrota do dalszej kariery. Wstaję, nogi lekko się uginają, idę pomiędzy rzędami, kamery, światła, ludzie... nagle potykam się i tracę równowagę. Z kopertówki wysuwa się lusterko i niefortunnie upada na podłogę. Siedem lat nieszczęścia? Nie chcę wierzyć, idę dalej. Mój wzrok zatrzymuje się na ułamek sekundy na rzędzie trzynastym. Ech, nie przejmuję się, jeszcze tylko kilka sekund i odbiorę statuetkę. Otrzymuję nagrodę, stoję za mównicą i... pustka w głowie. Sekundy mijają a ja nic nie pamiętam, nie wiem co powiedzieć. Przypomniałam sobie potknięcie, lusterko i 13-tkę, roześmiałam w duchu i zaczęłam mówić. Wyszło świetnie, zostałam nagrodzona brawami i wróciłam do domu ze statuetką. Przesądy? Przecież to był jeden z najlepszych dni w moim życiu! :)
OdpowiedzUsuńIlona, lachicarubia28@gmail.com
wstaje mam na sobie piękna długa szmaragdowa suknie wszyscy na mnie patrzą a ja jestem zarumieniona w mojej głowie tysiące myśli nie mogę w to uwierzyć,że się udało że dostałam nagrodę niepewnym krokiem podłączam w stronę sceny nagle czuje szarpniecie idę dalej czuje na sobie wzrok całej widowni i śmiech o nie to nie możliwe patrze na swoja suknie z długości maxi stała się mini mini mam odsłonięte całe nogi a suknia wisi na skrawku materiału hmmm.... jestem zdenerwowana jednocześnie chce mi się śmiać co za pech myślę sobie cholera to wszystko przez to potłuczone rano lustro 7 lat nieszczęścia ehhh myślę sobie co tam co robić i nagle wiem odrywam resztę sukni i tworze ze strzępku szal. teraz już pewnym krokiem ruszam w stronę sceny po moja nagrodę prowadzący obracają to w żart
OdpowiedzUsuń- heheh nasza laureatka chyba to zaplanowała świetny szal idealnie pasuje do kreacji
dochodzę do sceny i widzę nagrodę przed sobą jestem pełna dumy udało się... jest nie samowita nie sądziłam że kiedyś będę ja trzymać w dłoniach a jednak...Mam ja już w dłoni (kiss kiss z prowadzącymi i na koniec oczywiście kilka s łów dla publiczności)
- dziękuje wszystkim za ta nagrodę za oddane na mnie głosy przede wszystkim chce podziękować mojej mamie i mojemu ukochanemu mężowi że wspierali mnie w tym trudnym dla mnie okresie i oczywiście Maciejowi za tak wspaniałą sukienkę szal jest rewelacyjny
do zobaczenia za rok
Agata
agata-26-10@02.pl
Wyobraźcie sobie, że jesteście na ogromnej, ekskluzywnej gali wręczenia nagród. Oczywiście jesteście nominowani do jednej z nich. Macie genialny strój, dopracowane włosy i przygotowaną mowę. Wydaję się że nic złego nie może się wydarzyć. Kiedy okazuję się że wygraliście, a na sali rozbrzmiewają brawa wstajecie i ruszacie w kierunku sceny…
OdpowiedzUsuń...krok-widzę mężczyznę z twarzą czarnego kota, pomyślałam sobie, że to jakaś bzdura, mężczyzna-kot?, spoglądając na mnie sprawił wrażenie jakby przestraszonego, wstał i szybko przenikając przede mną wybiegł trzaskając drzwiami... ...drugi krok-słyszę płacz, odwracam się i widzę śliczną blondyneczkę, która trzymając w ręku pęknięte lusterko cała się trzęsie... ...pomyślałam, aby iść szybciej, pomyślałam o mojej nagrodzie, o tym, że zaraz będzie tylko moja... ...trzeci krok, mija chwilka i nic się nie dzieje, poza brązowookim przystojniakiem, który trzyma kciuki, pewnie za mnie-pomyślałam... ...czwarty krok, już jestem przy scenie, już w uszach zaczynam słyszeć oklaski-przypomniało mi się, że wstałam dzisiaj lewą nogą, a co jeśli błędnie wypowiem mowę, której tylko fragmenty świszczą mi w głowie... uciekłam do toalety, ale pani w przedszkolu przyszła do mnie i wytłumaczyła, że nie trzeba wierzyć w przesądy, że Jasiu tylko na bal przebrał się za kota, że Alicja plastikowe lusterko zepsuła ze złości, że to nie dla niej nagroda, Filipek za to trzymał kciuki, bo pani obok pilnowała żeby nie wkładał ich do buzi... podniosłam się i poszłam z panią do sali... nagrodę przyjęłam, a mowę ograniczyłam do krótkiego "dziękuję", co nie zmienia faktu, że ten bal przebierańców, mój strój i fryzurę zapamiętam na całe życie.
martynajojczyk@wp.pl Martyna
Wstaje z krzesła, poprawiam sukienkę, wkładam za ucho niesforny kosmyk włosów i powoli ruszam w kierunku sceny. Słyszę oklaski setki nieznajomych osób. Widzę, przed sobą starszą kobietę siedząca parę rzędów przede mną, na kolanach trzyma kota, dopiero po chwili dostrzegam iż kot jest czarny. Przypomniawszy sobie słowa mojej babci „Strzeż się czarnych kotów, one naprawdę przynoszą nieszczęście, sama tego doświadczyłam”. Myśląc o tych słowach idę dalej, gdy jestem przy starszej kobiecie, kot rusza się niespokojnie i tuż przed moimi nogami przebiega na drugą stronę Sali. Kobieta patrzy się na mnie spod łba, lecz ignoruję ją i idę dalej, wchodzę na pierwszy schodek sceny i wtedy to się dzieje. Obcas zahacza o moją długą czarną sukienkę i w jednej chwili stoję przed wszystkimi w skąpej bieliźnie. Nieznajomi śmieją się w niebogłosy, paparazzi zlatuje się w oka mgnieniu robiąc mi zdjęcia. Znieruchomiała stoję na scenie czekając na zbawienie i wtedy przybiega przystojny mężczyzna w czarnym dopasowanym smokingu, rzuca mi marynarkę na moje gołe ramiona, bierze na ręce i biegnie w stronę kulis, ratując mnie. I wtedy się budzę obok mężczyzny, który parę latu temu uratował mnie od mojej życiowej katastrofy, myśląc aby nie przytrafiło mi się to dziś, w dzień naszego ślubu.
OdpowiedzUsuńKarolina,
nlrk.ka5@gmail.com
A więc z tej euforii jaka ogarnia mnie w momencie gdy słyszę :
OdpowiedzUsuń- A nagrodę dla najlepszej aktorki, otrzymuje.... Aleksandra !!!
Zaczynam biec w mojej przepięknej, długiej białej sukience na scenę, a że nikt na mnie nie stawiał siedziałam w ostatnim rzędzie mam niezły kilometr do przebiegnięcia, ale to nic bo jestem wulkanem energii i często pakuje na siłowni xd Kiedy ruszam truchtem zauważam że każdy chce sobie przybić ze mną piątkę więc myślę czemu nie i tak otarłam się o Brada Pitta, Angelinę Jolie czy Roberta Pattinsona ten ostatni był tak zachwycony moją kondycją i otwartością że zaczyna biec ze mną. Jedni zaczynają klaskać inni podają nam jakieś przedmioty, gdy dobiegamy wreszcie do sceny gdzie mam odebrać statuetkę okazuje się że mam na głowie welon a w reku trzymam bukiecik, Robert trzyma w ręku obrączki. Ubrany w swój nieziemski frak podaję mi rękę i mówi : Zróbmy to !!! Jestem w siódmym niebie ! Jak to bywa w LA organizatorzy szybko przywlekli do nas mały ołtarzyk przy którym miała odbyć się ceremonia i księdza, którym chciał być Robin Williams bo pamiętał kwestię z Licencji na miłość. Wszystko przebiegło po mojej myśli. Byłam zachwycona otrzymaniem statuetki jednak najbardziej cieszył mnie Robert....
Ola
selina.sel@vp.pl
Wyczytują moje nazwisko. Oczywiście jestem zachwycona, ale nie oszukujmy się, moja ostatnia rola rzuciła widzów i krytykę na kolana, wszyscy spodziewali się mojego tryumfu. Wstaję i dyskretnie przyciskam guzik ukrytego w kopertówce pilota. Wielkie lustro będące elementem scenografii pęka z hukiem na pół i wyskakuje z niego 13 pięknych, czarnych kotów w eleganckich białych muszkach. Koty swingują do kawałka Franka Sinatry, a ja dołączam do nich i dajemy krótkie show. W tym towarzystwie odbieram nagrodę i rozpoczynam wielką kampanię na rzecz zwierząt, w którą angażują się wszystkie obecne na sali gwiazdy. Rok później dostaję pokojowego Nobla :D
OdpowiedzUsuńKarolina
karovonb@gmail.com
Masz świetną bluzę!
OdpowiedzUsuńGala odbywa się w piątek trzynastego. Gdy wstaję odebrać nagrodę czarny kot (niewiadomo skąd się pojawił) zaczepia pazurkami o mają sukienkę. Sukienka rozrywa się na szczęście tylko z tyłu, a ja z hukiem spadam ze schodów. Żeby nikt nie widział wpadki, próbuję przejść bokiem widowni. Pech chciał że wchodzę pod drabinę, w którą uderzam a ona bije wielkie wiszące na ścianie lustro. A potem oczywiście podchodzę i odbieram nagrodę, już bez pomidorów od publiczności żeby nie było tak dramatycznie. ;)
OdpowiedzUsuńMartyna, vanitykitty69@Gmail.com
Akurat Penelope nie lubię:(
OdpowiedzUsuńNa początku całuje mojego partnera w policzek,gratuluje mi. Powoli wstaje w mojej pięknej sukini od Chanel, butach Christian Louboutin a fryzura to oczywiście loczki oraz toczek. Sukienka jest trochę przyciasna ale to wkońcu teraz taka moda. Założyłam pod nią nalepki na piersi.Zrobiłam dwa kroki i patrze jak jedna nalepka spada. Ale na szczęście ludzie tego nie widzą.W pewnym momencie złamał mi się obcas, ale jestem sprytna i przyklejam go gumą do żucia. Ide dalej i czuje jak coś swędzi mnie po plecach, wkońcu nie wytrzymuje i się drapie. Ludzie się śmieją.A ja się przestaje drapać i ide dalej. W końcu wchodzę na scenę, kiedy chcę coś powiedzieć wyjmuje kartkę, ale wypada mi soczewka. I wymyślam sobie przemowę przekręcam nazwiska oraz imiona. Ale kiedy schodzę ze sceny czuje jak sukienka mi się pruje. Wtedy szybko uciekam za kulisy i biegnę do hotelu. Przebieram się w wygodną sukienkę oraz buty. I lece na bankiet bawić się z moim chłopakiem oraz przyajciółmi.
OdpowiedzUsuńTen anonimowy to mój Kamila, kamilka93@gazeta.pl Nie umiałam inaczej tego wysłać Tobie :)
OdpowiedzUsuńA gdzie sweet foty z Sylwestra? Siara troche, co? :D Buahahaha!
OdpowiedzUsuńBeautiful.
OdpowiedzUsuńWorldWideValery
Gdy dostaje nagrodę nagle mój but(płaski, żeby było wygodniej) wyślizguje się z mojej nogi. Zamieram by było bardziej artystycznie zdejmuje drugi. Wchodzę na schody, słyszę pomruk widowni. Cóż, dwa buty na czerwonym dywanie to może być problem. Jednakże z uśmiechem odbieram nagrodę i mówię "Żart z Kopciuszkiem mi nie wyszedł".
OdpowiedzUsuńAlicja
alicja.olach@gmail.com
Blog bardzo fajny, godny podziwu!
OdpowiedzUsuńgratulacje! :)
http://elegancesensuelle.blog.pl/
czy ty rowniez podobnie jak Twoja kolezanka fashionelka nie wysyłąsz nagród?
OdpowiedzUsuń.. nie oglądając się na boki, dumnie kroczę przez rozłożony po środku czerwony dywa. Skierowałam mój wzrok w kierunku sceny, a tam... ku mojemu zdziwieniu stał ubrany na czarno, od stóp do głów mężczyzna ze statuetką w dłoni. Kominiarz miał mi wręczyć nagrodę! Oprzytomniałam i przypomniałam sobie słowa mojej mamy, które zawsze powtarzała na jego widok: "Łap się czym prędzej za guzik, to będziesz miała w końcu szczęście!" Gorączkowo wodziłam wzrokiem za kimś, kto miałby, chociażby malutki guzik! Nikogo takiego w pobliżu nie było, aż tu nagle.. kilka metrów przede mną stoi mężczyzna, z zadziornym uśmieszkiem. Wręcz wyzywającym. Trzymał w ręku, rzecz, którą pragnęłam mieć. Para wylatuje mi uszami, czerwienię się ze złości, ale nie poddaję się. Biegnę do niego z całych sił, nic mi nie przeszkodzi w jego zdobyciu. Jedyne co umknęło mojej uwadze, niestety na moje nieszczęście, to był długi kabel, wyłożony przez salę, który prowadził aż do kamerzysty na drugim końcu pomieszczenia. Poleciałam jak długa, a moje zęby wbiły się w czyjąś torebkę, którą ktoś pozostawił obok swojego miejsca. Podniosłam głowę i ku mojemu zaskoczeniu, zobaczyłam, że moje trzynaście zębów pozostały w torebce tej pięknej i uroczej pani, która teraz mierzyła mnie wzrokiem. O mój Boże! Przecież to zakonnica! Miała na sobie nawet czarny habit, a pod spodem wystawały czarne szpilki od Louboutin'a. Niewiarygodne! Uśmiechnęłam się blado i oddałam zakonnicy jej własność z wyszytymi na środku moimi zębami. Zrobiłam trzy piruety, żeby odepchnąć od siebie nieszczęście. Zawsze powinno tak się robić, po spotkaniu z zakonnicą. Dobra, pomyślałam, że najgorsze już minęło, teraz może być tylko lepiej. Wzięłam się w garść i spojrzałam na tłum ludzi, wpatrzonych we mnie. Pomyślałam, że teraz ich nie zawiodę. Zasługuję na miano „Najpiękniejszej kobietki”. Jak to na takich większych galach bywa, pojawił się również kelner z tacą pełną kieliszków szampana. Zatrzymałam się na chwilę, oczekując, aż ten uroczy mężczyzna w smokingu podejdzie do mnie i wręczy mi ten smakołyk. Stwierdziłam, że może mnie nie zauważył dlatego machnęłam w jego stronę ręką, na znak by podszedł do mnie. Spodziewałam się, że obdarzy mnie szerokim uśmiechem i przeprosi za swoje niedbalstwo. Otóż nie! Owy kelner spojrzał na mnie ze złośliwym uśmieszkiem i rzucił: „A dowodzik jest?” Oniemiałam! Idę po nagrodę to chyba zasługuję na chwilę rozkoszy, prawda? Nim zdążyłam mu odpowiedzieć, na sali rozległ się donośny głos ludzi śpiewających „…. A kto z nami nie wypije niech go piorun trzaśnie!” Z przerażeniem zrozumiałam, co teraz się stanie. Nie musiałam długo czekać, aż piorun wymierzył mnie sobie jako swój cel. Zdążyłam również zauważyć, jak guzik, ten, który trzymał tamten mężczyzna wpada mi wprost do nosa! Pragnęłam uchwycić jego spojrzenie, ale on wydawał się zdziwiony. Pytał sam siebie jak mógł mu wypaść i panicznie rozglądał się na boki w jego poszukiwaniu. Poczułam niemiłosierne swędzenie z jego powodu, toteż wsadziłam palec do nosa, by go wyjąć. Dłubałam w nim i dłubałam, ale najwyraźniej pogorszyłam sprawę, bo ugrzęzł tak głęboko, że nie był już w zasięgu mojego palca. Chwilę potem rozległ się głośny śmiech. Starałam się im to jakoś wytłumaczyć, że to z powodu guzika, ale kto by mnie tam słuchał! Ze łzami w oczach, ale także z wyraźną chęcią do walki ruszyłam do przodu. Było już tak blisko… tak niewiele brakowało, by odebrać, to co mi się należało… Szłam teraz pewna siebie, w porwanej i zwęglonej sukience, bez zębów, w nastroszonej na wszystkie strony fryzurze, butami, którym brakowało po całej wyprawie jedynie obcasów, z rozmazanym makijażem, ale co najważniejsze uśmiechem na twarzy! Niestety impreza dobiegła końca, zanim nadeszłam. Byłam bez niczego, wszystko zgubiłam. Byłam zmuszona wrócić z Warszawy do Torunia na pieszo.
OdpowiedzUsuńRoksana, necklessxx@gmail.com
Jest to dla mnie wyjątkowy dzień ,idealny strój,idealna fryzura,idealny makijaż.Przygotowywałam się na ten dzień bardzo długo.W pamięci wciąż powtarzam obmyśloną wcześniej mowę i nie mogę się uspokoić.Słyszę ,że wyczytują moje nazwisko.Czuje światło skierowane na mnie ,wstaje i idę w stronę sceny.Myśl o tym ,ze siedzę na trzynastym miejscu dobija mnie i myślę ,że będę mieć potwornego pecha i coś pójdzie nie po mojej myśli.Jestem już coraz bliżej sceny gdy nagle drogę przecina mi czarny kot.Upadam szybko na podłogę widząc postać mężczyzny tuż obok mnie.Próbuję się wyratować łapiąc go za rękaw marynarki.Niestety upadam czując w reku jakiś przedmiot.Otwieram dłoń i widzę czarny guzik.Spoglądam szybko na mężczyznę po czym orientuję się ,ze to kominiarz.Naglę czuję w sobie nadzieję myśląc sobie życzenie ,żeby dalej wszystko się dobrze potoczyło.Wstaję ,otrzepuję sukienkę i podnoszę dumnie głowę idąc w stronę sceny.Z gracją wchodzę na scenę.Nagrodę w reku trzyma przystojny aktor z brodą.Stał się on moim wybawieniem ,gdyż jego broda jest dobrym omenem dla mojego życzenia.Dostaję nagrodę po czym potykam się o kabel mikrofonu spadając ze sceny.Wpadam prosto w ręce przystojnego ochroniarza i wszystko kończy się dobrze ,a moja przygoda ze sceną zostaje uznana za zainscenizowaną sytuację ,z którą świetnie sobie poradziłam.Dagmara ,dagusia540@wp.pl
OdpowiedzUsuńПривет Всем!Хотите заказать одежду на выгодных условиях? Тогда читайте новость - интернет распродажи в украине интернет магазин мужской одежды украина и распродажа золотых изделий бижутерия украина а также интернет магазин одежды из азии зимнии куртки ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
cialis and kamagra together - ajanta pharma kamagra st purchase or kamagra oral jelly - kamagra gel !!!!
I nagle słyszę swoje nazwisko, wśród nominowanych. Nie sądziłam że to akurat ja wygram. Powoli wstałam, uważając na delikatną sukienkę i wysokie obcasy. Paradując po dywanie miałam tylko jedno marzenie "aby wszystko się udało". Spojrzałam na prawo, światło widocznie ukazywało dwie stojące pod sceną kobiety. Jedna było zakonnicą, druga zaś była wysoka i nosiła okulary. Przełknęłam ślinę i nagle nie wiadomo skąd pod nogami przemknął czarny kot, wystraszyłam się. Szłam już mniej pewnym krokiem, gdy nagle ktoś z tyłu zaczął do mnie wołać. Odwróciłam się i zobaczyłam faceta, w którym od jakiegoś czasu byłam zakochana po uszy. Miał dużą koszulkę z liczbą 13, podeszłam do niego, a on powiedział do mnie "idź" wskazując przed siebie. Było to strasznie dziwne, bo myślałam że usłyszę chociaż głupie "powodzenia", ale nic prawie dochodziłam do schodków na scenę, jednak pech chciał i źle ustałam i przewróciłam się. Nie mogłam wstać. Usłyszałam tylko jak wstają ludzie i podbiegają, ale nie do mnie, a do mojej torebki, która się rozsypała. Miałam w niej kasę, kluczyki od samochodu i nowiutkiego iphona. Gdy wszystko się skończyło, wstałam. Po tym zostałam bez niczego i bez możliwości powrotu do domu. Na szczęście bo długich wędrówkach po mieście przypomniałam sobie, że mieszka tu moja koleżanka. Odwiedziłam ją, a ona pomogła mi wrócić do domu. Roksana, roksi-9@wp.pl
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy konkurs, jak będę miała dłuższą chwilę wolnego to postaram się wziąć udział - uwielbiam Penelope Cruz :)
OdpowiedzUsuńW momencie, gdy wstałam, ruszyłam z gracją w kierunku sceny, jednakże przez otwarte drzwi boczne wleciał kot, przebiegł przede mną, a ja zaskoczona i przestraszona, przewróciłam się na jednego ze znanych aktorów. Pomógł mi wstać, ale wtedy pociągnęłam za sobą jeden z obrusów, co spowodowało, że jednej ze znanych osobistości wyleciało z rąk malutkie lusterko i potłukło się w drobny pył. Na twarzy byłam już cała czerwona, ale postanowiłam, że spróbuję chociaż trochę się otrząsnąć i przedstawić moją mowę. Otrzymałam nagrodę, miałam właśnie schodzić ze sceny, gdy nagle ten sam czarny kot ponownie przeleciał przed moimi nogami i co najgorsze upuściłam moją nagrodę, która się potłukła. Pozbierać ją pomógł mi pewien przystojny piosenkarz, co wynagrodziło mi całe upokorzenie.
OdpowiedzUsuńmm599.nyc@gmail.com
Magda M.
Привет!Хотите купить одежду не выходя из дому? Тогда читайте новость - supra купить обувь джинсы молодежные купить распродажи в запорожье детская одежда интернет магазин тверь обувь распродажа вязаное платье для девочки спицами ... Успехов Вам!
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - ajanta pharma kamagra on line sales - liquid herbal kamagra :.kamagra rx review .: Discount 10 % == viagra kamagra cialis aneros - ajanta pharma kamagra st purchase
hej, mam dość nie typowa prośbe.;)
OdpowiedzUsuńMaff czy mozesz zrobic z bliska zdjecie swojego tatuazu na szyi.?;)wiem ze jest w poscie po tym jak go zrobiøas ale chcialabym jeszcze blizej o il.e to mozliwe. i wyslac na djaparacik@o2.pl. Z góry dziekuje i pozdrawiam.;)
Siedzę w tym niewygodnym gorsecie, w niewygodnym fotelu na Gali wręczenia Oscarów i wiem, wiem że to mój dzień, wszystko szło jak po maśle, cale miesiące omijałam kościoł żeby nie spotkać żadnej zakonnicy, uciekałam przed czarnymi kotami sąsiadki, żeby tylko nie przecieły mi drogi, odpuściłam remonty i szerokim łukiem omijałam place budowy, żeby tylko nie być zmuszoną do przejścia pod jakąkolwiek drabiną, moja uroda trochę ucierpiała, bo od roku nie patrzylam w lusterko, ze strachu przed jego rozbiciem, miałam wrażenie, że samym wzrokiem spowoduje jakieś 7-letnie nieszczęście;) Na gali oczywiście pod kiecką obowiązkowo czerwone majtki, bez obaw.... po maturze już kilkakrotnie uprane:)Kopniaka w tyłek dostałam od całej rodziny więc może dlatego te siedzenia wydają się być takie niewygodne hmm? No i cóż, jest, odczytywanie, moja nominacja? Ze stresu już nic nie słysze... TAK! To ja! Ludzie! NIe! To nie możliwe! To moje nazwisko, wstaje, oczywiście łzy w oczach, bo wypada być wzruszonym i ide dostojnym krokiiem... W jednej chwili zauważam że caly zcerwony dywan jest posypany solą! O co chodzi, czy to jakaś wredna konkurentka to zrobiła? Nie zważając uwagi na to, brnę dalej, w jednej chwili widzę caaaaałe stado czarnych kotów! No nie, ja rozumiem, że można mieć bzika na punkcie zwierząt, ale zeby przyprowadzać z sobą całe zoo? Przedzieram się w kierunku sceny a tu nagle przejeżdża kominiarz! No serio, umorusany kominiarz i co było w tym najgorsze? Ani jednego guzika na mojej kreacji? Czy Armani nie mógł się domyślić, że guzik jest niezbędny na wypadek spotkania kominiarza?? Jeśli bede mięc pecha to tylko przez niego. Rzucam sie na pierwszego lepszego aktora, chwytam za jego marynarke i za wszystkie możliwe guziki Uhhhh Dziesięciokrotne szczęście mnie czeka;) Ale jak tu teraz puścić guziki skoro wokół żadnego mężczyzny wokularach? I jak ja mam iść na scenę? W marynarce do jasnej cholery?? Zapuszczam wzrok w strone przyciemnionej sali ufff jest, siedzi gość w okularach, puszczam przestraszonego aktorzyne i tak go nie lubiałam;) No więc kroczę po swoją nagrodę, wchodzę na scenę i co? Słysze same gwizdy? Ludzie! Czy nie wiecie że to przynosi pecha? Sięgam już po statuetkę a tu zza kulis wypada zakonnica i zabiera mi OSCARA sprzed nosa! Wiedziałam, że niechodzenie do kościoła się na mnie zemści, ale czemu w takim momencie? Gonie ją po całej sali, po drodze przydepnelam pare czarnych kotów, przewracam się bo maraton w szpilkach jest mi obcy, ryje głową o podłoge podnosze wzrok a mężczyzna w okularach okazuje się brzydką kobietą. No żesz.......
OdpowiedzUsuńaneta-nagaba@wp.pl Aneta
Dlaczego nie masz Tamary - Macademian Girl w obserwowanych blogach ? Naprawdę nie podoba ci sie jej styl,czy traktujesz ją jako konkurecje ?
OdpowiedzUsuńRuszam w kierunku sceny, mam ściśnięty żołądek. Idę przed siebie pewnie i dumnie, uświadamiam sobie, że zdołałam osiągnąć tak wiele a dzisiejszy dzień jest dowodem mojego sukcesu. Od stolika do sceny dzieli mnie spory kawałek zdarzę więc w myślach zrobić podsumowanie dnia… Jest piątek trzynastego 2013 roku ten dzień zapiszę się w mojej pamięci na długie lata. Przy śniadaniu popijając kawę rozsypałam sól, niby nic a jednak sprzątania było co niemiara. Gdy znalazłam się w atelier mojej stylistki moim oczom ukazała się zielona suknia z motywem pawiego oka, które łapczywie na mnie spoglądało. Wróciłam do domu podirytowana bo czas gonił mnie straszliwie a fryzjer zbił lustro w którym się przeglądałam. Wróciłam do domu i do drzwi zadzwonił kurier, bo na ten specjalny wieczór zamówiłam czerwoną bieliznę VS, podobno przynosi szczęście. Rozweselona otwieram pudełko i z rozczarowaniem stwierdzam, że bielizna jest granatowa a nie czerwona! Wybija godzina wyjścia, mój partner spóźnia się , gdy przychodzi w pośpiechu zbiegamy po schodach i łamię obcas. Wracam i ze łzami w oczach przebieram moje ulubione i bardzo wygodne vuitton’y na całkiem nowe eleganckie Valentino. I tak wyglądał mój cały dzień, trochę rozgoryczona zadaję sobie pytanie? Przecież miał być idealny… słyszę nagle głośne brawa i okrzyki z sali. Stoję uśmiechając się a przystojny znajomy wręcza mi nagrodę i szepcze mi do ucha „Świat należy do odważnych, aktorka i zielona suknia? Jesteś dzisiaj gwiazdą, to Twoja noc. Gratuluję! ” Przede mną tłum , jestem taka szczęśliwa, że pomimo przeciwności losu udało mi się odebrać nagrodę. Jedyne co dało mi się we znaki to te nowe buty, dlatego moje przemówienie było bardzo krótkie… buty strasznie wpijały mi się w palce, chyba dostałam rozmiar za mały. To na pewno na szczęście!
OdpowiedzUsuńZuza, skrzypczak.zuza@gmail.com
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńУважаемые господа!Хотите заказать одежду на выгодных условиях? Тогда читайте новость - купить джинсы в интернете создай платье купить костюм для подводной охоты ретро платья платье годе тиара бижутерия ... Успехов Вам!
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - kamagra gels - ajanta pharma kamagra :.what do kamagra tablets look like .: Discount 10 % == working of kamagra jelly - kamagra tablets cheapest
Na sali rozległy się ogromne brawa. Ruszyłam ze swojego miejsca w kierunku sceny. W tym momencie, z torebki pewnej diwy, siedzącej w rzędzie przede mną, wyskoczył czarny puchaty kot i wybiegł mi prosto pod nogi. Stanęłam jak wryta. Odwróciłam głowę, by na wszelki wypadek splunąć przez lewe ramię i… okazało się, że plunęłam na idącego za mną przystojnego aktora! Natychmiast rzuciłam się na niego z chusteczką, by wytrzeć drobną plamkę na jego ubiorze :). W tej chwili zauważyłam, że ów mężczyzna ma na sobie odziedziczony po ojcu strój… kominiarza! Czym prędzej złapałam za guzik na tylnym zapięciu mojej sukni. „Kurczę, co jest?” – pomyślałam, czując, że trzymam w ręku coś drobnego, a suknia staje się jakby coraz luźniejsza :). Przerażona oderwanym guzikiem i opadającą kreacją, rzuciłam błagające spojrzenie na siedzącą tuż obok celebrytkę w długiej, mocno ociekającej brokatem sukience z czerwoną wstążką na nadgarstku. UF! Dziewczyna ściągnęła ozdobę z ręki i przewiązała prowizorycznie tył mojego gorsetu, po czym kopnęła mnie w pupę na szczęście i szepnęła „powodzenia!”. Szybko, głośnym tonem odpowiedziałam „nie-dziękuję!” i pobiegłam w kierunku sceny! Na domiar złego okazało się, że wyrażenie to (nie)usłyszał kiepski dziennikarz, który następnego dnia opublikował w prasie wyczerpujący tekst o moim braku kultury, niewychowaniu, gwiazdorzeniu i arogancji;-) Co więcej jeszcze, okazało się, że ów „kopniak na szczęście” pozostawił na mojej sukni ogromny ślad odbitego, złotego brokatu, co – rzecz jasna – stało się tematem numer jeden na wszelkich portalach plotkarskich pod wdzięcznie brzmiącym tytułem „Tegoroczne wpadki na XIII gali filmowej 2013”.
OdpowiedzUsuńA co się działo na samej scenie? Prowadzący uroczystość postawili przede mną klepsydrę z solą do odliczania czasu mojego przemówienia. Kiedy jednak kończyłam swoje podziękowania za wyróżnienie za główną rolę w filmie „Tańcząc w welonie”, pękła zawiązana przed paroma minutami wstążka na gorsecie, a ja wykonując gwałtowny ruch dłońmi, by się zasłonić rękoma przed wzrokiem publiczności – przewróciłam klepsydrę. Pech chciał, że spadła ona z mównicy i się pobiła, a jej zawartość uległa rozsypaniu. Z wypiekami na twarzy zrobiłam hollywoodzki uśmiech i powiedziałam do mikrofonu: „Jako filmowa panna młoda… cóż… zgodnie z tradycją mam NIEBIESKĄ bieliznę, NOWE louboutiny, STARY łańcuszek na szyi… Kochanie, czy mógłbyś mi POŻYCZYĆ swoją marynarkę?”. Na sali zrobiło się w tym momencie głośno od śmiechu, a ja w nowym okryciu wierzchnim i z ukochanym przy boku, bezpiecznie wróciłam na swoje miejsce ;-)
Aneta, aneta-wsp@wp.pl
Как дела?Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - детские платья фото furla сумки купить мини юбки купить интернет магазин одежды для школьников купить эрго рюкзак в трусиках ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - generic kamagra - kamagra zel :.buy kamagra jelly .: Discount 10 % == buy kamagra chewable tablets - cialis and kamagra taken together
Доброго времени суток!Хотите заказать одежду на выгодных условиях? Тогда читайте новость - купить лосины платья марченко модная одежда купить женскую куртку большого размера магазин интернет платья дешевые женские сумки интернет магазин ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - kamagra homosex - Kamagra gel usa :.Kamagra Generic viagra .: Discount 10 % == women kamagra - Buying Generic Kamagra Online India
Kiedy wstaje żeby iść na scenę, ktoś z moich znajomych rzuca tekst 'Powodzenia' a ja zapominam się i odpowiadam 'Dziękuję'. w drodze na scenę stresuje się, że zapeszyłam i teraz na pewno stanie się coś złego i tak się właśnie dzieje nagle kiedy jestem już na scenie pojawia się czarny kot i przebiega mi drogę ja potykam się na moich 12 cm szpilkach i przewracam na oczach wszystkich, podczas upadania słyszę dźwięk przedzierającego się materiału - tak dobrze myślicie rozdarła mi się sukienka a wzrok wszystkich skierował się na mnie. Wtedy wstałam poprawiłam rozdartą suknię i podziękowałam za
OdpowiedzUsuńnagrodę i przeprosiłam za to co się wydarzyło, wszyscy zaczęli bić brawo, a ja pokonałam wstyd i pecha!
Kinia
mail:kiniappl@wp.pl
Wstając z krzesła, zupełnie przypadkowo, przewracam solniczkę. Nie przejmuję się tym. Dumnie zmierzam w stronę sceny. Gdy byłam w połowie drogi brawa ucichły. Żyrandol zaczął drżeć. Na scenę wskoczył umięśniony mężczyzna z nożem, wziął prowadzącego za zakładnika. Na sali wybuchła panika! Wszyscy w pośpiechu uciekali z budynku. Na całe szczęście w porę zjawiła się policja i jednostki specjalne. Nagle słyszę ni stąd ni stamtąd budzik. Cała spocona otwieram oczy. Okazało się, że to był tylko zły sen. Opowiedziałam go ukochanemu, a on mi dodał otuchy, "Wiesz, że niektóre sny się spełniają?!". Ja tylko dodałam "A to wszystko przez solniczkę!"
OdpowiedzUsuńКак дела?Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - продажа платья купить платье в симферополе купить футболки с рисунками бальные платья латина интернет магазины женской одежды сон белое платье ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - Kamagra usa mexico canada - Kamagra Oral Jelly credit card :.viagra Kamagra offers prescription .: Discount 10 % == Kamagra Oral Jelly 100mg UK ajanta pharma - Generic Kamagra online drugstore
hg
OdpowiedzUsuńIdąc dumnie w kierunku sceny poczułam w zaciśniętej pięści medalion,który dostałam od mojej mamy-na pewno siedzi teraz przed telewizorem i mnie obserwuje,pomyślałam z dumą.W środku medalionu było jej zdjęcie i malutkie lustereczko,mające dosłownie kilkanaście milimetrów.Tak się zamyśliłam,że...nie zauważyłam stopni,które nagle pojawiły się przede mną.Uderzyłam czerwonym louboutinem o stopień i upadłam wprost na schody.Padając wypuściłam medalion z ręki.Jacyś ludzie szybko podbiegli do mnie z ratunkiem,podnieśli mnie,a ja czułam,że płonę z wstydu.„To Pani?”usłyszałam i ujrzałam mój medalionik i resztki maleńkiego lustereczka,które się potłukło.„Mój medalion...” zdążyłam wyszeptać gdy nagle drzwi sali otworzyły się i wbiegli zamaskowani ludzie z wielkimi brońmi-zaczęli strzelać w sufit,rozległy się krzyki ludzi,a jeden z nich bandytów podbiegł do mikrofonu na scenie.„Nikt ma się nie ruszać,zrozumiano?!Ta pani idzie z nami,zbiła lustro naruszając święty kodeks i czeka ją teraz 7 lat nieszczęść!”krzyknął mężczyzna po czym złapał mnie za ramię.„Nie, pomocy!”zaczęłam się wyrywać,ale nikt nie ośmielił mi się pomóc.Podbiegło do niego dwóch innych mężczyzn i wynieśli mnie przed budynek.Przed teatrem stała czarna furgonetka,do której zostałam wrzucona.Bandyci szybko wsiedli do auta i ruszyli.Byłam zdezorientowana,nie wiedziałam co się dzieje.To miał być mój dzień,przygotowywałam się do niego latami,te wszystkie wyrzeczenia,Boże...Zaczęłam uderzać w drzwi furgonetki gdy nagle samochód się gwałtownie zatrzymał a ja uderzyłam się głową w drzwi.„Ona przynosi pecha!Musimy ją wyrzucić!”usłyszałam krzyk i nagle drzwi furgonetki otworzyły się,mężczyzna wyciągnął mnie,wskoczył spowrotem do auta i tyle ich widziałam...zostawili mnie samą na pustej drodze,poczułam napływające łzy do oczu i wtem usłyszałam miauknięcie.Odwróciłam się i zobaczyłam stado czarnych kotów stojących na ulicy.„Co jest...”nagle podjechał...wow...nieee, nie możliwe...bugatti veyron!!!A z niego wyszedł- O MAMO- Ryan Gosling!!! „Come on,we need to go!”Krzyknął do mnie.Choć nie zrozumiałam go,wsiadłam do auta.Wszystko działo się w niesamowicie szybkim tempie.Siedziałam obok Ryana.poczułam zapach jego perfum,ach...praktycznie zapomniałam o całym zdarzeniu,które mnie przed chwilą spotkało.Nie minęło parę minut-a my znaleźliśmy się znowu pod teatrem,gdzie czekało na nas stado paparazzich.Ryan otworzył mi drzwi,wziął za rękę i poprowadził przez tłum fotografów do środka.Nagle zatrzymał się przed wejściem.„Fuck, is this kominiasz?!” Zaklął nagle a ja nie wiedziałam o co mu chodzi,aż zobaczyłam stojącego przed nami kominiarza.„Give me your button!”krzyknął w przerażeniu i złapał szybko za okrągłe,błyszczące coś przy mojej sukience.„To nie guzik,to kryształ Svarovskiego!”Ale było za późno-zrobił to z taką siłą,że oderwał kawałek materiału i teraz wszyscy mogli ujrzeć mój dekolt.„Matko,co ja teraz zrobie...”zaczęłam zasłaniać się rękoma przed paparazzimi czekającymi przed wejściem.„Weź mnie na ręcę!”Usłyszałam i zobaczyłam...czarnego kota.Byłam bliska omdlenia ale wzięłam szybko sierściucha-który o dziwo teraz mi się przydał i przytuliłam do swoich piersi.Wbiegłam szybko do środka. „Mraaauu” zamruczał kot. „AAA!”wrzasnęłam nagle,gdy zobaczyłam,że kot ma głowę Rickiego Martina!Co to do cholery ma być?!Szybko odepchnęłam go od siebie.Zakrywając się rękoma i nie zważając na wszystko wbiegłam spowrotem na salę.„Wreszcie jest,zapraszamy na scenę!” powitał mnie jak gdyby nic prowadzący.Wszyscy bili mi brawo.Powoli weszłam na scenę trzymając się wciąż za klatkę piersiową,jakbym miała jakiś atak serca.Jakaś kobieta-przez blask fleszy i lamp nie rozpoznałam jej nawet,podeszła do mnie i wręczyła mi nagrodę,lecz ja nie zdążyłam jej złapać i...upuściłam ją...nie,to nie może się dziać naprawdę...Statuetka pobiła się na maleńkie kawałeczki a z niej wysypała się sól....SÓL?!„Już zawsze będziesz mieć pecha,mogłaś nie zbić tego lusterka!!!”zaczęła krzyczeć kobieta.NIEEE...i nagle się zerwałam z łóżka.„To był tylko sen?!Matko, nie będę więcej jeść lazanii przed snem...”Julia 30.09@wp.pl
OdpowiedzUsuńHEJ JULKA, możesz powiedzieć ile cm, jaki kolor i gęstość mają Twoje włosy ? Farbowałaś je czy został pierwotny kolor? Myślisz, że twotone hair będą jeszcze modne w nadchodzącym czasie ?
OdpowiedzUsuń...jak zwykle przyciągałam uwagę wszystkich, no ale jak tu nie przyciągać mając ubrane trampki do czerwonej eleganckiej sukienki, co według mojej babci przynosi szczęście. Tak też pomyślałam gdy wyczytali moje imię i nazwisko, ale gdy wstałam nie było mi tak wesoło, za to wszystkim wokoło wręcz przeciwnie. Obciążona torebką, której zawartość nie zamykała się w przedziale kosmetyki, ale była powiększona przez moją kochaną babunie o 'zaledwie' kilka drobiazgów jak np. podkowa (oddając hołd dla Pankracego który się poświecił), czterolistna koniczynka, kamień w kolorze zieleni(oczywiście musiał być ten największy, wielkości pięści, bo jak by to powiedziała 'to ci zapewni wygraną'), słonik, a żeby nie było mało złota rybka( chyba nie wytrzymała próby czasu). No wiec jak to już wspomniałam ... obciążona stawiałam kroki aż dotarłam na scenę i zauważyłam... to było okropne ... papier toaletowy podążający krok w krok za mną, przyczepiony do mojej sukienki. Wyglądałam jak pies na smyczy a raczej papierze. Pomyślałam: kto jak kto ale ja wyjdę z tego z klasą! Odbierając nagrodę z rąk Chucka Norisa odwróciłam się dumnie zawinęłam papier toaletowy wokół ręki i powiedziałam: ' choinka może stroić się dla Chucka Norisa a ja nie?' . To był fenomen wieczoru... poproszono mnie o zgodę na wykorzystanie tekstu w reklamie a papier toaletowy wkradł się do świata mody. Pomyślałam 'ja to jednak mam szczęście. Nie straszne mi czarne koty, rozbite lusterka, czy to że akurat dziś wypada piątek 13-ego bo mam cos najcenniejszego, samą siebie!!'
OdpowiedzUsuńMagda magda999999999@interia.pl
Kiedy ruszyłam w kierunku sceny, byłam bardzo szczęśliwa. Wszyscy na mnie patrzyli. Kiedy nagle na scenę wpadła stara kobieta owinięta niebieskim prześcieradłem. Na ramionach siedziały jej dwa czarne koty. W splątanych włosach miała małe zwierciadełka. Zaraz za nią biegło pięciu ochroniarzy, lecz staruszka była zdumiewająco szybka i zwinna, więc nie mogli jej złapać. Kiedy ją zobaczyłam, pomyślałam, że zwariowałam. Stanęłam, a staruszka zaczęła we mnie rzucać zwierciadłami z włosów. Krzyczała "Teraz już na pewno nie odbierzesz tej nagrody! Będziesz miała pecha do końca życia! A wiesz dlaczego? Ponieważ ta nagroda należy się mnie! Wtedy ochroniarze zdołali ją złapać. Jednak w tym momencie z jej ramion zeskoczyły koty i przemieniły się w ninja. W tym momencie z publiczności wybiegł cały zespół PSY i zaczęli śpiewać i tańczyć "Gangnam Style". Wtedy stara kobieta i wojownicy zniknęli i mogłam spokojnie odebrać nagrodę. Pamiętaj, w kryzysowych sytuacjach może uratować Cię "Gangnam Style"!
OdpowiedzUsuńonlyloona@gmail.com Weronika
Ruszam w kierunku sceny dumna, szczęśliwa i speszona. Odwracam się a na widowni siedzący Clin Eastwood uśmiecha się do mnie. Potykam się o własne nogi. On podbiega do mnie i z szerokim uśmiechem na twarzy pomaga mi wstać i odprowadzam na scenę...
OdpowiedzUsuńDla wyjaśnienia Clin Eastwood w ogóle się nie uśmiecha i jest to najbardziej wymuszona rzecz na świecie.
madz.kosman44@gmail.com
Magdalena
Wstaję i ruszam w stronę sceny od której dzieli mnie już tylko odległość czerwonego dywanu. Przez głowę przechodzi mi myśl "A może to mi się tylko śni?" Dla pewności szczypię się w ramię i odpukuję tą myśl w nielakierowane drewno mojego stolika. Ruszam pewnym krokiem, lecz od razu napotykam przeszkodę: na mojej drodze stoi drabina. Żeby przejść dalej muszę przejść pod nią. Na szczęście przypominam sobie, że wystarczy skrzyżować palce u ręki, aby uniknąć pecha. Idąc dalej moją głowę wypełnia mnóstwo chaotycznych myśli, m.in. o tym, że wstałam dziś prawą nogą, nie lewą, może tylko dlatego dziś tędy kroczę? Albo spotyka mnie to, bo mąż życzył mi połamania nóg? Powiedział, ze będzie trzymał za mnie kciuki. Nagle moją drogę przecina czarny kot, przestraszona robię krok do tyłu i przypadkowo wytrącam lusterko z czyjejś ręki. Niestety, lusterko upada na ziemię i pęka. No pięknie!-myślę sobie-Teraz to już mam przechlapane. Wiedziałam, że piątek 13-stego nie może być szczęśliwy, nawet gdy odbieram nagrodę. W połowie drogi przypominam sobie, że zapomniałam torebki. Szybko wracam po nią i, o zgrozo, patrzę, że położyłam ją na ziemi. Na pewno wszystkie pieniądze mi już uciekły. Szybko ją chwytam i wracam na szlak. Niestety pod wpływem nagłych turbulencji w torebce rozsypuje mi się sól, której zapomniałam wyjąć po wczorajszych zakupach. Dobrze, że przed wyjściem zdążyłam zapakować do niej podkowę i czterolistną koniczynę. Już gorzej być nie może przecież. Bez problemu pokonuję cały dywan, lecz na ostatnich dwóch metrach zahaczam moją torebką o szklankę mleka pewnej damy z pierwszego stolika. Nie oglądając się szybko wypowiadam 3 razy imię mojego wroga i podchodzę do mównicy. Odbieram nagrodę, wygłaszam swoją mowę a na koniec wznoszę toast, aby zapeszyć złym diabłom i szczęśliwe, już bez przygód, wracam do mojego stolika :)
OdpowiedzUsuńmaria.brykner@gazeta.pl
Ciekawy konkurs swietna stylizaja;). Zapraszam http://honey-bunny88.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńКак дела?У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - адреса магазинов распродажа интернет магазин рэп одежды сумки большие купить платье село купить свадебное платье бу нижнее белье женское ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - ajanta pharma kamagra - kamagra suhagra generic viagra :.buy kamagra jelly .: Discount 10 % == sildenafil kamagra - generic cialis europe kamagra
masz faceta???
OdpowiedzUsuńIle wazysz ? i ile masz wzrostu
OdpowiedzUsuńПривет Всем!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - купить футболку воркаут купить костюм россия интернет магазин вязаной одежды платья для девочек до года сумка винкс купить где можно купить красивые платья ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - cheap kamagra generic viagra videos - kamagra viagra :.kamagra zel .: Discount 10 % == differemce between kamagra and viagra - viagra kamagra
Wyobraźcie sobie, że jesteście na ogromnej, ekskluzywnej gali wręczenia nagród. Oczywiście jesteście nominowani do jednej z nich. Macie genialny strój, dopracowane włosy i przygotowaną mowę. Wydaję się że nic złego nie może się wydarzyć. Kiedy okazuję się że wygraliście a na sali rozbrzmiewają brawa wstajecie i ruszacie w kierunku sceny…
OdpowiedzUsuńwchodzę na scenę, biorę w dłoń nagrodę i już chcę coś powiedzieć, gdy nagle na scenę wbiega Kanye West, zabiera mi mikrofon i mówi, że to Beyonce powinna otrzymać statuetkę..
klaudus3@onet.eu
Klaudia
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNastępuje chwila zawahania, zapomniałam z siedzenia kartki z nazwiskami osób, którym chcę podziękować za współpracę.Wracam po notatki.Idę ponownie na scenę."O nie!"- pomyślałam. Nie usiadłam kiedy się wróciłam.Nie mogę się jednak przejmować, mam przecież na sobie czerwoną bieliznę,spinkę z niebieskim kryształkiem pożyczoną od przyjaciółki,ususzoną koniczynkę w torebce i łuskę w portfelu.Skoro już wygrałam to nie mogę się poddać.Wchodzę po schodach,mijam zakonnicę i kobietę z wizerunkiem kominiarza na koszulce.Łapię się za guzik i przechodzę pod konstrukcją zrobioną z drabiny.Otwieram torebkę, by wyciągnąć listę, którą włożyłam kilka sekund temu.Jak pech to pech.Razem z listą wypada mi lusterko i się tłucze.Zamieszanie.Śmiech.Strach. Dlaczego przytrafia się to mi w taki dzień. Czy to przez czarnego kota, który przebiegł mi wczoraj drogę, a może przez sól, którą dziś wysypałam przy śniadaniu? Strach minął. Wszyscy mnie rozumieją. Przemawiam, odbieram nagrodę, cieszę się....
OdpowiedzUsuń***
Bankiet z okazji mojej nagrody przebiega sprawnie i radośnie. Podchodzi do mnie mój mężczyzna, potyka się o własną sznurówkę i oblewa moją najnowszą i najdroższą sukienkę winem. Idąc szybkim krokiem do szatni, nadeptuję tył sukienki. Patrze w dół. Moja kreacja leży na ziemi. Wszyscy podziwiają moją czerwoną bieliznę. Nie wiem co robić. Krzyczę zatem:"night party", wszyscy zrzucają ubrania i znów mogę się uśmiechać.
alka.dora@buziaczek.pl , Alicja
Здраствуйте!Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - где можно купить брюки кожаные куртки женские и летняя модная одежда 2012 сарафаны фото а также платья с камнями рубашка мужская ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra tablet picture - kamagra rx review or ajanta pharma kamagra st purchase - kamagra without prescription !!!!
Здраствуйте!Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - купить сумку celine вьетнамки и новое платье королевы смотреть свитер а также обувь котофей купить интернет магазин мужской одежды ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
purchase ajanta pharma kamagra - kamagra tablets online or what do kamagra tablets look like - what are kamagra tablets !!!!
Уважаемые господа!Хотите заказать одежду на выгодных условиях? Тогда читайте новость - платья звезд фото тактические брюки купить платья 80 интернет магазин одежды в саратове oodji каталог одежды купить бижутерию ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - what are kamagra tablets - what do kamagra tablets look like :.kamagra tablet picture .: Discount 10 % == ajanta pharma limited kamagra - kamagra jellies from abroad
awesome blog. i like your style
OdpowiedzUsuń-new follower-
oliveneedspopeye.blogspot.com
Доброго времени суток!Хотите купить одежду не выходя из дому? Тогда читайте новость - костюмы женские купить оптом галифе женские джинсы и распродажа школьной формы подростковая мода а также интернет магазин одежды сургут магазин нижнего женского белья ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
generic kamagra - kamagra gels or kamagra suhagra generic viagra - generic kamagra !!!!
Доброго времени суток!Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - нарядные платья для детей куртки кожаные мужские и магазин мужской одежды онлайн украина мужские футболки а также интернет магазин одежды симферополь свитера ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
liquid herbal kamagra - kamagra pills or buy kamagra jelly - kamagra review tablet !!!!
Уважаемые господа!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - женская итальянская одежда интернет магазин платье для мамы лера кудрявцева платья купить сумку на колесиках сексуальные платья интернет магазин китайской одежды ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń-====-
Discount 10% - kamagra rx review - kamagra jelly :.kamagra zel .: Discount 10 % == differemce between kamagra and viagra - buy kamagra jelly
Привет!Хотите купить одежду не выходя из дому? Тогда читайте новость - одежда для животных интернет магазин домашняя одежда для женщин и коллекция платьев 2012 женские вязаные кофты а также купить брюки чинос футболки для беременных ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
cheap viagra kamagra - kamagra soft tab or generic kamagra review - what is kamagra oral gel !!!!
Уважаемые господа!Хотите заказать одежду на выгодных условиях? Тогда читайте новость - платья под грудь formalab и сумка холодильник купить девушки в трусиках а также платья 48 размера брюки для беременных ... Успехов Вам!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra without prescription - cialis and kamagra taken together or kamagra generic viagra soft 1003 - generic cialis europe kamagra !!!!
Maffashion, może udałoby Ci się stworzyć ciekawe stylizacje na ślub/ studniówkę w kolorze bordo, zieleni etc.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
śliczne to foto .
OdpowiedzUsuńWWW.LIVE-STYLE20.BLOGSPOT.COM
wstaję, odgarniam z gracją swoje piękne włosy , przy tym uśmiecham się znaczącą do Brata Pita ;-), wszyscy na mnie patrzą, Antonio Banderas rzuca się dla mnie do stóp muszę go "kąpnać" ,żeby mnie puścił. Wściekła Angelina próbuje rzucić we mnie lotką, ale mój matrixsowy zawrót głowy odpiera jej atak. Jeremy Scoot, Mitch ze slonecznegopatrolu rzuca mi swoją bojkę, Rita Ora śpiewa, i PSYwitają mnie ogromnymi brawami , płaczę , rozmazuję się ale to nic , ponieważ chusteczkę swoją z kieszenia podaje mi Justin Bibber , moje serce bije jak oszalałe, wycieram się jego chusteczką : myślę : o MTAKOOOO ?! . Wyrywam soją nagrodę , nagle dzwi otwierają Power Rangers , Zła Rita chce odebrać mi moja nagrodę , zamieniam się w różową wojowniczkę , znowu zwyciężam : ŚWIAT URATOWANY ! :) i jaka ładna czekoladowa nagroda stoi na moim biurku :))
OdpowiedzUsuńПривет Всем!Хотите заказать одежду на выгодных условиях? Тогда читайте новость - обувь маленьких размеров купить молодежная одежда для девушек и платья 50 годов мужское белье а также детский интернет магазин распродажа заколки для волос интернет магазин ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra zel - no prescription kamagra oral jelly or ajanta pharma kamagra - chewable kamagra !!!!
Cudowne zdjęcia Penelope!
OdpowiedzUsuńI ruszyłam zadowolona z lewej stopy na scenę, nagle stanęłam w miejscu jak kołek i zaczęłam stepować, przecież powinnam zacząć od prawej stopy, lewa oznacza nieszczęście! Jak na złość nie mogłam odróżnić lewej od prawej. To musiało wyglądać jak taniec szamana. W końcu ruszyłam w stronę schodów, weszłam z wdziękiem na dwa stopnie, spojrzałam pod nogi i zobaczyłam, że pod moimi stopami leżą porozrzucane odłamki węgla, postawiłam obok torebkę i zaczęłam zbierać co do jednego, przecież to na szczęście pomyślałam w przeciwnym wypadku może być powódź. Ochroniarze chyba pomyśleli, że to jakiś rodzaj inscenicacji i z rozbawieniem na twarzy podali mi szczotkę i szufelkę do ręki, bez zastanowienia wzięłam do ręki niczym statuetkę i ruszyłam w stronę sceny, przeszłam pod ozdobną drabiną na której były poustawiane kwiaty. Spojrzałam na widownię i w tłumie dostrzegłam faceta w komży i koloratce, cholera jasna- pomyślałam, muszę się cofnąć, przecież drabina to nie trójca święta! Odstawiłam na bok sprzęt do zamiatania i przeszłam z powrotem pod drabiną. Stanęłam przed mikrofonem, zanim zdążyłam wydusić z siebie słowo otrzymałam bukiet kwiatów , dostrzegłam w nim jarzębinę i kwiaty czarnego bzu. Powiedziałam głośno do mikrofonu: ktoś próbuje mnie zabić, po czym zaczęłam wyrzucać za siebie kwiaty bzu oznaczające nieszczęście, rozległ się śmiech i ogromne brawa, wręczono mi statuetkę i odprowadzono na miejsce. Mój mąż płakał ze śmiechu, ucałowałam go w policzek zwracając na siebie wszystkie kamery. Okrzyknięto mnie harcorową damą. Nie ma to jak wtopa na gali. Każdy musi ją zaliczyć marthe920@o2.pl
OdpowiedzUsuńКак дела?У меня есть хорошая новость Тогда читайте новость - пижама женская модные футболки и купить платье интернет магазин недорого купить футболку а также распродажа шуб в интернет магазине юбки ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
differemce between kamagra and viagra - kamagra tablets or kamagra tablets - generic kamagra review !!!!
Zmierzam w kierunku sceny ubrana w piękną czarwoną, koronkową suknie, długą, aż do ziemi. Żeby czuć się dziś wieczorem pewniej ubrałam też czarną koronkową bielizne , która zwykle przynosiła mi szczęście. Robie kolejny krok w kierunku sceny i zahaczam nogą o stół. To piękny wieczór, ale nie wierzyłam, że będzie idealny. Wiedziałam, że musze coś zepsuć, ale myśle sobie "nie jest chyba tak źle, w końcu się nie wywróciłam, prawda? ". Podnoszę głowę zadowolona ze swojej koordynacji ruchów i wtedy mina mi rzednie. Widze rozsypaną sól na stoliku o który zahaczyłam nogą i wiem, że to była moja wina. Zaraz obok siedzi dużo starsza odebmnie kobieta wstrząsająca z dezaprobatą głową. Potykając się wytrąciłam jej z rąk lusterko, które rozbiło się na miliony maleńkich kawałeczków. Czuję jak powoli trace pewność siebie, a w mojej głowie rozgrywa się decydujące starcie. Powinnam opaść na ziemię bezwładnie udając, że mdleję czy przykleić do twarzy uśmiech osoby pewnej, nieprzejmującej się drobnymi niepowodzeniami i ruszyć dalej? Bitwa myśli, która w mojej głowie trwała pare dobrych godzin w rzeczywistości zajęła może pare setnych sekund. Ostatecznie uśmiecham się przepraszająco do starszej kobiety i ruszam dalej. Staram się stawiać pewne kroki, ale nogi mam jak z waty i wtedy łamie mi się obcas. Nie wiem czego jest mi żal bardziej: siebie czy butów które tyle mnie kosztowały. Ściągam je, odwracam się do widowni i serdecznie się uśmiecham. Wszyscy wybuchają śmiechem gdy rzucam je na bok chcąc reszte drogi pokonać boso. Myślę sobie, że już gorzej być nie może więc śmiało pokonuje 13 schodów prowadzących na scene. Oczywiście nie mogłam sie bardziej pomylić. Potykam się o ostatni schodek i rozrywam rękaw marynarki mężczyzny, który chciał mnie złapać. Wstaje z ziemi i otrzepuje się teatralnie. Wreszcie docieram do mikrofonu, obracam w żart wszystkie niepowodzenia, które spotkały mnie w drodze do sceny i dziękuję za nagrode. Cały wieczór zastanawiam się czy to wszystko wydarzyło mi się przez to, że nie złapałam się za guzik gdy dziś rano widziałam kominiarza, czy przez to, że nie pozwoliłam kopnąć się chłopakowi na szczęście przed wyjściem, czy może wszystko razem. Na szczęście nie rozbilam jeszcze statułetki..Może lepiej odpukam w niemalowane drewno. Kto wie co jeszcze może się zdarzyć..
OdpowiedzUsuńKarolina
belly.up95@gmail.com
Siedząc w oczekiwaniu na werdykt nie myslę o wyszukanych strojach, nie mysle o gali siedze spokojna i szczęsliwa, ze takie wyróznienie spotkało własnie mnie, że mogę teraz obcować z tymi wszystkimi znakomitymi osobami, tym bardziej ile znaczy dla mnie dostrzeżenie mnie. Przywołuje myśl, ze watro było poświecac czas i energie i ze marzenia sie spełniają.
OdpowiedzUsuńW momencie wyczytania mojego nazwiska nie dowierzam . Nie przyjmuje przez chwile ,ze to sie dzieje na prawde! Łapie głeboko w płuca oddech, na chwile świat jakby zamroczony znika mi z oczu, osuwa sie spod nóg w ciemnosci , kiedy przypomnieje, jupitery, światłą kryształowych żylandoli lśnią jeszcze jaśniej, wszystko wiruje dookoła, zlewając pojedyncze światełka w świetliste wstążki, taka radość nie zdarza sie czesto wiec pragne pozostac w tej chwili. Kiedy wchodzę już na scene, a pewnie wygladam bardzo komicznie z wyłupionymi od szerokiego uśmiechu zebami!! i staje na przeciwko publiczności od której odbieram wspaniałą energie, ludzi którzy dobrze mi życzą i kibicują, chce podziękowac za pomoc i wsparcie, oraz za docnienie mojej pracy i zaangażowania. Śnie- śnij się! W splocie słonecznym spięcie a w głowie czuje pulsującą szybko krew pompowaną prosto z serca. Nie wiem czy sie dzieje na prawde, ale przecież jest tyle w tym autentycznej euforii , kłębiące sie wewnątrz emocje są tak silne. Kiedy cały złoty pył opada, bezczelnie przywłaszczam sobie niechcianą butelke z bankietu i niepostrzeżenie wymykam sie w miasto, wlekąc noge za nogą, czuje opadające emocje. Rześkie powietrze daje mi znak ,ze ta noc sie konczy. Dla takich momentów na prawdę warto, warto wszystko.
pozdrawiam
Monika
mo.winczewska@gmail.com
Siedziałam jak na szpilkach. Strasznie się denerowałam. Pragnęłam tej nagrody od zawsze.
OdpowiedzUsuńTo był szczyt moich marzeń. I pomimo,że moja karminowa sukienka z rozcięciem na lewej
nodze była nienagannie ułożona, a dodatki do niej perfekcyjnie dobrane, to strasznie sie denerwowałam.
Bo przecież to nie idealny wygląd decydował o tym czy zostanę ogłoszona Najlepszą debiutującą aktorką 2013 roku,
ale moje umiejętności i gra aktorska jaką zaprezentowałam w ostatniej produkcji filmowej.
Trzymałam kciuki odkąd weszłam na salę rozdania nagród. Przyszedł moment wyczytania nazwiska osoby, która otrzyma wymarzoną statuetkę.
Nagle: Tak! Moje nazwisko zostało wyczytane! Wstałam i ruszyłam w stronę sceny. Słyszałam te gromkie brawa przeznaczone dla mojej osoby.
Nagle moja kopertówka się otworzyła i wszystko się wysypało: szminka, puder, grzebień, a wraz z tymi rzeczami podręczne lusterko, które
potłukło się w ułamku sekundy w drobny mak ! - I co teraz? - pomyślałam przerażona. Jestem bardzo przesądną osobą,
więc takie lusterko sprawiło mi nie lada problem. - No nic. - pomyślałam. Modliłąm się,żeby nikt nie zauważył i splunęłam 3 razy przez lewe ramię.
I to był największy błąd jaki popełniłam, ponieważ za mną stał znany reżyser Woody Allen, którego na moje nieszczęście oplułam! Odwróciłam się przerażona i spojrzałam na niego przepraszająco.
On zrobił się cały czerwony na twarzy i zaczął na mnie krzyczeć przy wszystkich. Powoli szedł w moją strone coraz bardziej wściekły, a ja z każdym jego krokiem w przód szłam w tył. W pewnym momencie potknęłam się o jakiś wystający kabel i runęłam jak długa na plecy.
A wraz ze mną Woody Allen. W tym momencie moja sukienka rozdarła się na samym tyłku i papparazi zrobili nam zdjecie jak leżymy oboje na ziemi, Woody Allen cały czerwony, a ja z rozdartą sukienką.
Media ogłosiły go najbardziej agresywnym reżyserem wszechczasów, a ja świeciłam nagim tyłkiem w prasie i tabloidach. Statuetkę szybko odebrałam i pojechałam do domu by pogrążyć się w fali wstydu.
Wątpię,żebym zagrała w najbliższym czasie w jakimkolwiek filmie, a biedny Woody Allen, już do końca swojego życia będzie mnie kojarzył z plującą aktoreczką.
Daria, www.potworek1314@wp.pl :) Mam nadzieję,że się spodobało.
Zdjęcia są genialne!
OdpowiedzUsuńПривет Всем!Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - белорусская одежда интернет магазин кофты и платья венчальные кошельки женские интернет магазин а также шапка женская длинные сарафаны ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra generic viagra soft 100 - generic kamagra buy or kamagra suhagra generic viagra - kamagra pills effects !!!!
kocham martyne
OdpowiedzUsuńNagle robię się purpurowa na twarzy, pędzę na scenę zachwycona, że wygrałam! Biorę mikrofon w dłoń, chcąc dziękować, zaczynam długo jąkać słowo "dziękuję" :) Czerwienie się jeszcze mocniej i na scenie słychać rozbawienie. Nie ważne, jestem szczęśliwa :) anadziacool5@wp.pl
OdpowiedzUsuńЗдраствуйте!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - эксклюзивная бижутерия дешевая одежда через интернет магазин и бижутерия оптом элитная Магазин модной одежды а также купить свитер мужской женская одежда больших размеров ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra chewable - differemce between kamagra and viagra or kamagra gels - what are kamagra tablets !!!!
Уважаемые господа!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - где можно купить недорогую куртку купить платье и стильная одежда для девушек купить платье украина а также обувь баскони купить кофта мужская ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra ajanta pharma limited - kamagra soft tablets or kamagra soft tablets - ajanta pharma kamagra !!!!
Привет Всем!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - вязание крючком платья сумки женские распродажа и бижутерия девушка вечерние платья недорого а также джинсы молодежные купить джинсы женские ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
working of kamagra jelly - kamagra soft tabs or buy kamagra chewable tablets - buy kamagra jelly !!!!
Здраствуйте!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - интернет магазин одежды сотрудничество нижнее белье интернет магазин и вечерние длинные платья интернет магазин халаты женские а также интернет магазин подростковой одежды дешево штаны галифе мужские ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra without prescription - kamagra soft tabs or kamagra without prescription - sildenafil kamagra !!!!
Уважаемые господа!У меня есть хорошая новость Тогда читайте новость - купить мужскую сумку для документов каталог одежды и интернет магазин чебоксары одежда модная одежда 2012 а также купить однолямочный рюкзак нарядные детские платья ... Успехов Вам!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Kamagra paypal online - kamagra possession or Kamagra gel Online - Kamagra paypal UK !!!!
Доброго времени суток!Хотите купить одежду не выходя из дому? Тогда читайте новость - каталоги модной одежды купить в интернет магазине обувь и купить брюки большого размера вязаные кофты мужские а также недорогая брендовая одежда интернет магазин женские туфли ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
sildenafil kamagra - kamagra gel cheap or ajanta pharma limited kamagra - kamagra by ajanta pharma review !!!!
Video ♥
OdpowiedzUsuńOutfit sliczny jak zawsze
Уважаемые господа!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - купить дешевую обувь оптом купить куртку и платье бюстье интернет магазин одежда ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra soft tabs - kamagra review tablet or kamagra soft tablets - cialis and kamagra together , kamagra soft tablets - kamagra chewable !!!!
Уважаемые господа!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - распродажа летней одежды магазин свитера женские фото и бижутерия цветы женская одежда ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
ajanta pharma kamagra - kamagra delivered in canada no prescription or buy kamagra chewable tablets - kamagra suhagra generic viagra , kamagra jellies from abroad - no prescription kamagra oral jelly !!!!
Привет!Хотите купить одежду не выходя из дому? Тогда читайте новость - обувь рикер купить куртка мужская и купить женскую обувь недорого интернет бижутерия ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
cialis and kamagra taken together - kamagra tablet picture or kamagra delivered in canada no prescription - viagra kamagra , kamagra pills - chewable kamagra !!!!
Kiedy okazuję się że wygraliście a na sali rozbrzmiewają brawa wstajecie i ruszacie w kierunku sceny…
OdpowiedzUsuń… z uśmiechem zmierzam w kierunku sceny. Nagle drogę przebiega mi czarny kot, pupil gwiazdy siedzącej dwa rzędy przede mną. Pluję przez ramię, myślę - to na szczęście, odwracam się na pięcie i w tym momencie z torebki wypada mi lusterko. „Siedem lat nieszczęść” tłucze się po głowie, nic sobie z tego jednak nie robię - właśnie idę po nagrodę. Przy samej scenie kolejne zdumienie, kominiarz drabinę przy schodach rozstawia, okazało się, że wentylacja na sali jest jakaś niemrawa. Szukam guzika i znów panika. Jednak uśmiech z mej twarzy nie znika. Drabina ominięta, już ręka po nagrodę wyciągnięta. Odbieram gratulacje, na sali owacje. Chcę zaczynać przemowę jednak mam pustkę w głowie. Zaczynam szperać w torebce i wyciągam chusteczkę. Supeł na jej rogu rozwiązuję i za nagrodę pięknie dziękuję. Przesądom się nie dałam, swoje marzenie zrealizowałam i jeszcze nagrodę za to dostałam. Nagrodę w kształcie podkowy, więc już nigdy przesądy nie zawrócą mi głowy!
martuusia86@wp.pl
Marta
Kiedy okazuję się że wygrałam a na sali rozbrzmiewają brawa wstaje i ruszacie w kierunku sceny… jestem z tego powodu bardzo ale to bardzo podekscytowana i jeszcze bardziej przejęta. Reflektory zwrócone są w moją stronę i cała sala patrzy jak powoli z ogromnym uśmiechem idę w kierunku sceny. jedyna moją myślą jest żeby się nie przewrócić. Kilka stolików przede mną siedzi starsza Pani której z powodu wielkiego przejęcia nie zauważam i co gorsza nie zauważam jej nerwowych ruchów jakie wykonuję. W końcu mijam ten stolik i nagle czuje pod stopa a dokładniej bardzo wysoką szpilką jakąś nierówność okazuje się że ta Pani próbowała podnieść małe lusterko które jej wypadło podczas chowania do torebki. Niestety nie mam czasu się tym przejmować bo jestem już pod samą scena. I w mojej głowie pojawiła się inny myśl aby teraz tylko się nie potknąć na schodach, mimo że nie jest ich za duża mogą stnowić pewien problem ale słyszę że orkiestra zmieniła piosenkę i zaczynają grac moja ulubioną i te schody przestały być takie strasznie jak się wydawały na początku. Tak samo jak przemówienie to wszystkich zebranych gości. wchodzę dumnie na scenę odbieram nagrodę dziękuje wszystkim i wracam do swojego stolika po drodze odbierają gratulacje od ludzi. Zatrzymuje się przy stoliku Pani której chwilę wcześniej stłukłam lusterko wyjmuje z torebki swoje i jej oddaje. Wracam na miejsce i wielkiej radości ciesząc się z nagrody wraz z osobami przy moim stoliku ceremonia dobiega końca. Paulina, paulinka68@wp.pl
OdpowiedzUsuńКак дела?Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - бижутерия из камней платье летнее купить и каталог платьев 2012 солнцезащитные очки ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Kamagra st fro sale - Buy Online Kamagra on sale Cheap Online or Kamagra shop tablets Oral - kamagra foam india , www Kamagra com - Kamagra soft tabs !!!!
Привет!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - интернет магазин платьев интернет магазины украины и платья осень 2012 2013 джинсы мужские ... Успехов Вам!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Kamagra sheffield - Kamagra viagra sildenafil or Cheap viagra Kamagra - jelly oral kamagra , bokki kamagra - cheapest kamagra england !!!!
Привет!У меня есть хорошая новость Тогда читайте новость - самая модная подростковая одежда одежда для подростков и платье на 1 год женские трусы фото ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Buy Cheap UK Kamagra Oral Jelly - Melbourne Kamagra or collect Kamagra derby UK - Buy c.o.d. Kamagra online Fedex , free kamagra fast - Kamagra delivery in 6 hours !!!!
Здраствуйте!Хотите заказать одежду на выгодных условиях? Тогда читайте новость - мужское молодежное пальто шлепанцы мужские и свадебное платье миддлтон рубашка ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
where to Buy discount Kamagra - Kamagra contra indication or airport Kamagra Cheap - Kamagra Bulgaria , kamagra newcastle - order prescription Kamagra delivered c.o.d. Fedex !!!!
Привет Всем!У меня есть хорошая новость Тогда читайте новость - сумка гитара купить интернет магазины женской одежды и теплые платья крючком футболки оптом ... Успехов Вам!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
ajanta pharma limited Kamagra - Kamagra duro or Kamagra 200mg - prescription Kamagra Canada , lowest price on Kamagra Cheap c.o.d. - Kamagra suppliers Online UK only !!!!
Доброго времени суток!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - купить одежду брендовую недорого подростковая мода и модные женские джинсы 2012 нижнее белье женское фото ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
maroc Kamagra - what are kamagra tablets or online ordering Kamagra Cheap without prescription - Cheap Kamagra for discount , Kamagra stosowanie - Cheap Generic viagra Buy Kamagra 100mg !!!!
Как дела?У меня есть хорошая новость Тогда читайте новость - красные сумки купить сумку купить недорого и купить юбку в интернет магазине магазин для беременных ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
super Kamagra UK sildenafil citrate - Sexual Performance With Generic Kamagra or Cheap jellies Kamagra tablets - Kamagra Oral Jelly suppliers canada sildenafil citrate , Kamagra Oral Jelly orange fed ex - online kamagra !!!!
Привет Всем!Хотите купить одежду не выходя из дому? Тогда читайте новость - пальто раслов купить ремни женские и интернет распродажа шуб женские сумки интернет магазин ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra foam india - wiagra Kamagra or kamagra viagra silden - Generic Online Kamagra for saturday delivery , Buy Generic Online Kamagra drug - Buy now online Kamagra Buy c.o.d. !!!!
Привет!Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - бусинка бижутерия блузки женские и бижутерия мастер класс видео пальто ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Kamagra tablets in mumbai - kamagra turqoise or Buy Kamagra new zealand - Kamagra how much , Kamagra and blindness - Kamagra shop side effects !!!!
Здраствуйте!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - подвенечное платье купить купить платок и купить куртку кожаную косуху интернет магазин одежда ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Cheapest Kamagra in UK - Kamagra bulgaria or apcalis kamagra - women take Kamagra , effect of Kamagra women - Kamagra 100mg Buy ajanta pharma !!!!
Доброго времени суток!Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - купить брендовую одежду через интернет модная молодежная одежда и купить мужскую зимнюю кожаную куртку платье вечернее недорого купить ... Хороших Вам покупок!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra oral jel - lek kamagra dzialanie or viagra Kamagra wroclaw - Amizing Kamagra Pills , Kamagra UK Online ajanta - Kamagra tablets for sale soft !!!!
Здраствуйте!У меня есть хорошая новость Тогда читайте новость - калибра бижутерия юбки и известные интернет магазины одежды мужские кожаные куртки ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Kamagra i danmark - women take kamagra or kamagra plus - Buying Kamagra without prescription online pharmacy , Buy Cheap Kamagra UK 100mg - viagra Kamagra dosage !!!!
Привет!Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - техники изготовления бижутерии мужская пижама и средневековые платья летние платья сарафаны 2012 ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
viagra Kamagra wroclaw odbi r - Kamagra Oral Jelly review canada or Kamagra Buy Online UK delivery Online - Cheap Generic Kamagra Online pharmacy , precio de Kamagra - viagra Kamagra 100mg Buy Generic !!!!
Wyobraźcie sobie, że jesteście na ogromnej, ekskluzywnej gali wręczenia nagród. Oczywiście jesteście nominowani do jednej z nich. Macie genialny strój, dopracowane włosy i przygotowaną mowę. Wydaję się że nic złego nie może się wydarzyć. Kiedy okazuję się że wygraliście a na sali rozbrzmiewają brawa wstajecie i ruszacie w kierunku sceny…
OdpowiedzUsuńIdę pewnym krokiem, choć w środku wszystko drży i wariuje z emocji. Tak zaraz będę na scenie, uśmiechy, uściski, gratulacje i czas na parę słów... nagle zauważam, że nie ma go. GDZIE JEST MÓJ BRYLANT!!! O matko nie ma go!!!! Jak oszalała biegnę do mikrofonu odpycham wręczającego nagrodę i wrzeszczę jak oszalała: Gdzie jest mój brylant??!! Szukajcie go!! Zapanowało poruszenie na sali, wszyscy zaczęli się rozglądać, niektórzy zsiedli z krzeseł i szukali pod nimi, ale nigdzie go nie było. Nagle wszystko zawirowało mi przed oczami. Zemdlałam. Ocknęłam się na backstage'u po tym jak ktoś trzepnął mnie w twarz, która i tak była czerwona ze wszechogarniającego mnie wstydu. Wyszłam cichcem niezauważona wśród zamieszania. Na ulicy koło śmietnika siedział czarny kot, zatrzymałam się, a on patrzył na mnie jakby chciał powiedzieć pamiętasz rano przebiegłem Ci drogę czemu nie zawróciłaś?
Aga
agacz-s@wp.pl
Здраствуйте!Хотите купить одежду не выходя из дому? Тогда читайте новость - oggi каталог одежды украина детские пижамы интернет магазин и зимняя обувь мужская купить интернет магазин джинсовой одежды ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
comprar Kamagra en espana - Cheapest Jelly Kamagra UK only or viagra kamagra vs - Kamagra 100mg cialis online , kamagra oral yelly sildenafil - women who take Kamagra !!!!
Oślepiające białe światło wraz z szumem widowni, towarzyszyły mi całą drogę. Zaczęły mnie śledzić od momentu, gdy prezenter wykrzyczał do mikrofonu moje imię i trwały nieustannie nawet, jak już stałam na szczycie, opierając swoje dłonie na prowizorycznej ambonie dla zdobywców złotego globu. Stałam tam. Piękna, dumna, taka szczęśliwa, że aż z tego ogromnego szczęścia to co było na wprost mnie, zlało się w jedność. Publiczność, składająca się z moich znajomych aktorów, producentów, reżyserów, z ludzi, którzy szczerze mnie w tym momencie nienawidzili, albo byli zazdrości, stała się jedną wielką masą ludzkich ciał. Ręce oklaskiwały mnie, usta wygwizdywały dziwne melodie, a gdzieś po prawej, ktoś skandował moje nazwisko. Mój wzrok wyłapał jednak coś, co starałam się odszukać od samego początku, gdy tylko stanęłam na tej scenie. W końcu dostrzegłam mojego męża. Stał dumny, prosty i machał rękoma - tak jak wówczas, gdy parkowałam naszym jeepem, a on za mną biegł. Skasowałam wtedy cały tył, dzięki moim umiejętnością oraz naszemu garażowi.
OdpowiedzUsuńDopiero w momencie, gdy cała sala zamilkła, dając mi prawo do jednej z wielu standardowych wypowiedzi w stylu "pragnę podziękować bla bla bla", zdałam sobie sprawę, że miłość mojego życia, wymachiwała do mnie małą białą karteczką. Moim przemówieniem.
- * * * * - wyrwało mi się prosto z ust, do plastikowego mikrofonu.
Te cholerne cztery litery, niczym odrzutowiec pokonujący prędkość światła, przeleciały przez całe pomieszczenie. Dotarły do każdego mikrofonu zamontowanego w sali, zostały puszczone w eter, a gdy jutro wstanę z łóżka, zobaczę je wydrukowane wielkimi literami na pierwszych stronach gazet.
Mąż standardowo uderzył dłonią o twarz, ktoś z pierwszych rzędów zaśmiał się głośno, reszta tylko wpatrywała się we mnie, mrugając oczami. Czułam jak zamieniam się z pięknego łabędzia w buraka. Policzki zaczęły mnie piec, a ręce stały się wilgotne. Musiałam coś na prędko wymyślić, coś dodać. Obrócić te jedno niecenzuralne słowo w żart. Cokolwiek...
Tak jak przypuszczałam, w porannych gazetach dnia następnego, znalazły się wzmianki o mnie. Jakimś cudem znalazłam się nie na pierwszej, lecz na drugiej stronie, bowiem wyskakująca pierś mojej koleżanki po fachu, była o wiele bardziej reprezentatywna. Byłam po części dumna z siebie, bo prasa poświęciła mi niewiele miejsca. Artykuł mówił o zdolnej kobiecie, która ostrymi słowami, zacytowała słowa. Słowa, które zostałyby wypowiedziane przez jej dziadka gdyby żył. I pomyśleć, że faktycznie - dziadek by właśnie tak powiedział.
- Wygrałam nagrodę. Złoty glob, dziadku! - krzyknęłabym ze szczęścia.
- * * * *!!! - odkrzyknąłby.
Susanne
suzzkom@gmail.com
Podeszłam do mikrofonu
OdpowiedzUsuńi szybko spuściłam z tonu
- wszystkich słów zapomniałam,
a z nerwów się roześmiałam.
Śmiałam się minut parę,
niczym głupawki ofiara.
Aż nagle ktoś z sali krzyknął:
Dość, Waść! Bo umrę... i ryknął
śmiechem głośniejszym od mego.
Dziękuję, nieznany kolego,
i wyściskawszy "Zagłobę"
- oddałam mu swoją nagrodę.
Bożena bozenam@autograf.pl
Wstaję, uśmiecham się i rozglądam po sali. Nagle mój wzrok przykuwa jedno z miejsc zajętych przez wielkiego, czarnego jak smoła kota ludzkich rozmiarów, towarzysz ów odwzajemnia mój uśmiech i mruga porozumiewawczo. Postać iście z piekła rodem. Behemot?- pomyślałam. Śmiać się czy płakać? Sparaliżowana zdziwieniem i strachem nie potrafię zrobić kroku, lecz widzę, że Kot wstaje, podchodzi do mnie i bierze mnie za rękę. W takim duecie zmierzamy w stronę sceny, gdy nagle zdaję sobie sprawę, że nie jest to już ta sama scena, lecz gigantyczna sala balowa z podestem przeznaczonym jakby specjalnie dla mnie. Kot spoglądając głęboko w moje oczy przemówił: "witamy Królowo" i teraz już wiem, że to ja jestem gospodynią tego wieczoru. Stawiając pierwsze kroki na schodach prowadzących na podest uświadamiam sobie, że nikt mnie jednak nie trzymał za rękę. Behemot okazał się mężczyzną w czarnym smokingu o kocich rysach i nieogolonej twarzy. Jak zwykle w stresie zadziałała moja bujna wyobraźnia, która przeniosła mnie diabli wiedzą gdzie. Podnosi mnie na duchu to, że powróciłam do żywych. Uśmiecham się do siebie i czując się jak Królowa odbieram statuetkę od wątłego mężczyzny w czarnej cyklistówce z wyhaftowaną złotą literą „M”, Mistrza ceremonii.
OdpowiedzUsuńMagda, mczyzewska92@gmail.com
Доброго времени суток!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - интернет магазин сумки женские украина футболки и английский интернет магазин одежды магазин одежды мужской ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
classifieds cheap kamagra - directory kamagra or leveren kamagra viagra - side effects of kamagra , Generic Kamagra overnight shipping - Kamagra Generic viagra Online !!!!
Привет Всем!Хотите заказать одежду на выгодных условиях? Тогда читайте новость - красивая бижутерия фото ночные рубашки и поставщики одежды из украины молодежная одежда интернет магазин ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Oral Jelly suppliers online Kamagra soft tabs - kamagra no or Kamagra tablets review Jelly - viagra Kamagra UK alternative , Kamagra samples - mail Order Kamagra Buy Fedex !!!!
... wtedy nie wiadomo skąd wyskakuje na mnie wielki, czarny, tłusty kot, który brutalnie niszczy moją misternie układaną godzinami fryzurę nie pozostawiając złudzeń na idealną prezencję.
OdpowiedzUsuńGdy w końcu udaje mi się zedrzeć ze mnie kota [najpewniej przemyciła go w torebce ta wredna Jolie, która zawsze była o mnie zazdrosna]
niezrażona tym występkiem złośliwego zwierzaka podążam ku scenie zapewne z niemałym burakiem na twarzy. Idąc czuję na sobie palące spojrzenia zgromadzonych.
Co za wstyd. Teraz skupiam się jedynie na tym, by się nie potknąć. Okej, prawa, lewa, prawa, lewa. Oddychaj. Dobrze, pięknie, mogę być z siebie dumna, ponieważ w końcu docieram na scenę.
Prowadzący galę gratulując wręcza mi statuetkę piękną, pozłacaną figurkę z dedykacją dla najlepszej aktorki 2013 roku.
Podchodzę do mównicy i gdy zaglądam do torebki w poszukiwaniu karteczki ze ściągą na wystąpienie coś ukuwa mnie w palce -ups! Niemożliwe, lusterko potrzaskane na drobny mak. Jestem pewna, że to przez tego diabelskiego kota!
Na szczęście udaje mi się znaleźć zapisaną wcześniej mowę. Wygłaszam spektakularne przemówienie. Nawet zbite lustro nie przeszkodziło mi w tym.
Widownie wiwatuje, zapominając już o dziwnym zdarzeniu sprzed paru chwil. Myślę, że to dzięki moim szczęśliwym majtkom ze studniówki, które mam teraz ubrane udało mi się dobrnąć do końca przemowy bez kolejnej wpadki.
Biorę statuetkę, po woli i z należytą gracją udaję się w stronę miejsca na widowni. Gdy wracam na swoje siedzenie rozmyślam nad tym czy aby na pewno zbite lusterko nie przyniesie mi jeszcze pecha. Czas pokaże...
Jakiś czas później:
Do diabła! Jak to nagroda została przyznana mi przez pomyłkę!
ciąg dalszy nastąpi ;)
_____________________________
Justyna
e-mail: jusflo102@gmail.com
CZĘŚĆ 1.
OdpowiedzUsuńMimo,że wraz z mężem siedzieliśmy w trzecim rzędzie,miałam wrażenie,że od sceny dzieli mnie kilkadziesiąt metrów.Odległość ta w moich oczach rozciągnęła się wielokrotnie.Brawa,które dochodziły zewsząd sprawiały,że moje nogi na 15 centymetrowych obcasach drżały jak młot pneumatyczny.Podwijam moją srebrną suknie,której ogon ciągnie się za mną jakieś 1,5 metrów i ruszam w aurze oklasków ku scenie.Im bliżej byłam sceny mój krok stawał się bardziej pewny i stabilny.Moja chwilowa pewność siebie niefortunnie za skutkowała zaczepieniem się srebrnego materiału o obcas.Zawstydzenie i momentalna wściekłość rozkwitła we mnie natychmiast,ale jako,że posiadam warsztat aktorski,nie dałam tego po sobie poznać.Pomyślałam,że "dobrego złe początki".Będąc na scenie już z moją najważniejszą filmową nagrodą wpadłam w panikę,gdyż mowa,którą skrzętnie zapisałam na kartce,została na fotelu obok mojego męża.Dostrzegałam ją na widowni.W sekundzie zaczęłam się trząść a moje gardło jak na złe nie chciało wypowiedzieć nawet najdrobniejszego słowa.Mama miała rację.Wspomniała mi kiedyś,że "Gdzie moda w mowie, tam pustka w głowie ".Postanowiłam,że zażyję kilka głębokich oddechów i postaram się wydukać jakieś podziękowania.Podobno "dla chcącego nic trudnego" choć w moim przypadku mimo ogromnej chęci moje struny głosowe nie słuchały się mózgu.Czułam jak setki par oczu patrzą na mnie jak na skończoną kretynkę,która nie powinna stać w tym miejscu,w którym teraz stała.Czułam,że są rozczarowani,przez co i ja poczułam się beznadziejnie.Nagle wydarzyło się coś czego nigdy bym się nie spodziewała.Mężczyzna,który prowadził całą galę,delikatnie dawał mi do zrozumienia,że mój czas przemowy dobiegł końca."Niemożliwe-pomyślałam"' - Przecież nie powiedziałam jeszcze nic sensownego,jedynie zaplułam się próbując wydusić jakieś marne słowa.Doszłam do wniosku,że dzisiaj słowa mnie nie lubią...Widząc jak pan konferansjer puka palcem w szkiełko zegarka,zerknęłam na mój własny.Okazało się,że robię z siebie idiotkę od 13 minut i 13 sekund,choć te ostatnie uciekały niepostrzeżenie szybko.Wciąż walczyłam z gardłem stojąc na podeście a od teraz zaczęła się walka ze statuetką.Złota postać ważyła chyba ponad 2 kg,czego moje wątłe ramiona nie mogły dłużej znieść.Wszystko co się działo wokół mnie,działało na moją niekorzyść.Z daleka widziałam mojego męża,który nadal wierzył,że uda mi się coś powiedzieć.Unosił ku górze zaciśnięte kciuki,wierząc,ze przyniosą mi one szczęście...I nagle usłyszałam jakby rozsypanie kryształków."Jasna cholera - pomyślałam".Błędnie szukałam wzrokiem tego co prawdopodobnie się rozsypało.Wielkie nieba,to nie kryształki,to sól.Ze względu na srogą zimę i posypane ulice solą,przyniosłam jej niewielką ilość wraz z butem. Najprawdopodobniej ziarenka soli przyczepiły się do moich wysokich szpilek,choć sama nie wiem w jaki sposób i rozkruszyły się pod moimi stopami.Bałam się,że ta sól rozpęta piekło w amfiteatrze,w końcu jej rozsypanie skutkuje w kłótniach.
Moje zażenowanie ciągnęło się w nieskończoność a mnie prawie,że na siłę wyciągali ze sceny.Usłyszałam poczwórny gong,zwiastujący moje zejście.I nagle słowotok,zaczęłam dziękować,gadać,zabawiać,mówić anegdotki dotyczące filmu,wszystko tak nagle wypłynęło z mojego gardła."Lepiej późno,niż wcale" jak to się mówi.Brawa ponownie uniosły się w całym amfiteatrze,a wszystkie moje pomyłki i nieudane próby przemowy,zostały mi wybaczone.Wszystko nadrobiłam w na prawdę ostatniej chwili.
Osoba ubrana w czarny garnitur przyszła po mnie na scenę,aby bezpiecznie sprowadzić mnie z niej za kulisy gali.Totalnie zaskoczył mnie ten człowiek,mówiąc,iż "jak na piątek 13-tego,poszło mi całkiem nieźle".
fringee10@gmail.com Milena
CZĘŚĆ 2.
OdpowiedzUsuńNie byłam świadoma,że to wszystko dzieje się właśnie w ten "pechowy" dzień.Wszystko nagle zaczęło się składać w jedną całość a ja już za kulisami oddychałam z ulgą.
I teraz była godzina 7,a siódemka zwiastuje powodzenie.Tym razem i ja tego szczęścia doświadczyłam.Z kwiatami przyszli wszyscy moi znajomi i ludzie z,którymi pracuję.Razem bawiliśmy się na bankiecie a wszystkie złe emocje ulotniły się razem z pierwszym wystrzelonym szampanem.
Poprawiałam makijaż kilkakrotnie.Za którymś razem,niespodziewanie wypadło mi lusterko.W momencie przestałam oddychać bojąc się,że lusterko pękło a mnie czeka 7 lat nieszczęść...Na całe szczęście,passa pozytywnych chwil chyba się rozpoczęła a lusterko zostało nienaruszone.
W drodze powrotnej przed taksówką przebiegł nam czarny kot,ale nawet on nie popsuł mi wspaniałego nastroju i nie pozwolił na rozmyślaniu o pechu...Od dzisiejszego dnia,wszystko co przynosi pecha,dla mnie będzie szczęśliwe.
fringee10@gmail.com Milena
Zawsze wydawało mi się, że nowojorska Carnegie Hall jest trochę mniejsza a publiczność tu przychodząca trochę mniej wytworna. Właściwie to skąd mogłabym to wiedzieć… Przecież zazwyczaj to ja wychodzę na scenę zza kulis, podczas gry na fortepianie jestem skupiona a po występie widzę tylko oślepiające mnie reflektory. Przychodzę, robię swoje i wychodzę. Jestem pragmatyczna do bólu. Aż tu nagle dzisiaj znajduję się po drugiej stronie. Za niecałą godzinę odbiorę nagrodę za koncert solowy, który odbył się miesiąc wcześniej w Wiedeńskiej Operze Narodowej. Wszystko wydaje się być zbyt piękne by było prawdziwe. Moja kobieca intuicja dochodzi do głosu i podpowiada mi, że coś pójdzie nie tak. Ranek naznaczył cały dzień. Podczas śniadania przewróciłam solniczkę. I do tej pory jeszcze się z nikim nie pokłóciłam. Jakoś nie podejrzewam ani siebie ani Krzysztofa Pendereckiego (to on będzie mi wręczał nagrodę) o wszczęcie kłótni na scenie, ale może żeby mieć to już z głowy, zacznę ostrą wymianę zdań z tą przesympatyczną starszą damą, która zajmuje miejsce tuż obok mnie. Zaraz zaraz czy ja dobrze widzę?! Ta dama to zakonnica! O nie, ja chyba zaczynam popadać w jakąś paranoję!
OdpowiedzUsuńGdzie się podziała fiszka z moim przemówieniem, przecież była w wewnętrznej kieszeni marynarki. Przemówienie znalazł pod fotelem sąsiad siedzący po mojej lewej. Chyba zauważył moje zdenerwowanie i pocieszył słowami, że my to się nie mamy czym denerwować, nic a nic. Trema powinna zjadać tych którzy będą odbierali nagrody, bo a to palną głupstwo podczas przemówienia, a to się potkną… Pomyślałam, że jeszcze mogę uciec. Przecież nikt nie zauważy. Jegomość po lewej stronie nawet mnie nie rozpoznał. Aż tu nagle gasną światła i… chyba jest już za późno.
W tej chwili budzę się w moim pokoju hotelowym na 13. piętrze Rockefeller Plaza. Słońce pięknie świeci na bezchmurnym niebie. To jest fantastyczny dzień na odebranie mojej nagrody w Carnegie Hall!
belissima@autograf.pl
Ania
Światła jupiterów padają na mnie zaraz po tym gdy ze sceny amfiteatru wyczytują moje nazwisko. To moja chwila ta na którą tak bardzo pracowałam i wiem że nikt nie jest w stanie mi jej odebrać i zawdzięczam ją tylko sobie. Wstaję prezentuję białe zęby. Powolnym krokiem celebrując każdą chwilę przemieszczam się w mojej pięknej czerwonej sukni. Prezenterka zazdroszcząca mi urody cmoka delikatnie w policzek zaraz po tym jak otrzymałam statuetkę. Idę do mównicy otwieram usta lecz przelotnym spojrzeniem napotykam na znajomą sylwetkę. Tak to ON , mój narzeczony miłość mojego życia, która podobno nie mogła dziś mi towarzyszyć z powodu choroby matki. Nie wierzę jest tu i siedzi na widowni z dziewczyną, tą z tych ‘ idolek nastolatek’ z liceum. Mój odwieczny wróg, kopiąca wszędzie gdzie może dołki pod moimi nogami. Zacinam się nie jestem w stanie w pełni wygłosić przemówienia. W jednym z ekranów dostrzegam samą siebie. Ale to wcale nie jest przyjemny widok, wyglądam strasznie.. jakby wypuścili mnie z jakiegoś obozu pracy a suknia idealna prezentuje się porównywalnie do worka od ziemniaków. Mówię dalej jak to ciężko pracowałam aż naglę czuję dziwny posmak w ustach. To krew . Okazuje się że krew leci mi z zębów niczym strumieniem. Kończę przemowę. Ludzie zaczynają szeptać. Ktoś wytknął mnie palcem. Schodzę ze sceny, dość niezdarnie lekko potykam się a nagroda wylatuje mi z rąk. Ludzie zaczynają się śmiać. Przeraźliwie się śmiać. Ze mnie. Ich postacie rozmazują się stają się coraz bardziej okropne.. zaczynam coraz bardziej przyśpieszać kroku.. nagle słyszę dzwonek przeraźliwa, okropna melodia.. Budzę się okazuje się że to dzwonek telefonu. Odbieram i słyszę : ” cześć kochanie, dzwonię aby powiedzieć Ci że Cię kocham widzimy się za dwie godzinki śpioszku”. Jestem w swoim łóżku, w swoim pokoju a suknia leży obok na fotelu. Wszystko jest w porządku to mój wielki dzień. A koszmarny sen wcale nie musi być złą wróżbą..
OdpowiedzUsuńKasia ;) 100.003@wp.pl
Kiedy czekam na wyjście na scenę i moment, w którym zostanę poproszona o odebranie nagrody w świetle jupiterów, czas się dłuży a przestrzeń wokół zmniejsza i zwęża. Wraz z tykającymi na zegarku sekundami i minutami, w zasięgu własnego wzroku zaczynam widzieć tylko i wyłącznie rozmazaną rzeczywistość. Mikrosekunda poprzedzająca echo bijącego w uszach własnego imienia jest zapowiedzią bólu i odrętwienia. Moja głowa staje się ociężała, nogi bezwładne a świat staje się mglisty i szary. Przerażona poszukuję wzrokiem przyjaciół, co wzmaga tylko poczucie wewnętrznej pustki. Pozostaję osamotniona z własnym sukcesem. Zbliżając się do końca sali, wracam do świata prawdziwych. Głośny dźwięk budzika, zapewnia, że to był tylko sen.
OdpowiedzUsuńMaja majcius@vp.pl
mOZNA DZISIAJ Jeszcze wrzucic ?
OdpowiedzUsuńProwadzący galę wyczytał moje imię, ogłaszając wszystkim, że tym roku ta prestiżowa nagroda wędruje w moje zgrabne rączki. Gdy spojrzenia zebranych skierowały sie na mnie, a mój mógz wreszcie zakodował wszelkie informacje, podniosłam sie z fotela. Powolutku minęłam sąsiadów, siedzących w tym samym rzędzie, i zatrzymałam się gdy dotarłam do głównej drogi prowadzącej na scenę. zawachałam sie przez pól sekundy , po czym zszerokim, wypracowanym przez lata usmiechem ruszyłam ku prowadzącemu, dumnie krocząc po zabytkowym dywanie. Dystans dzielący mnie od sceny zmniejszał się w niewiarygodnie wolnym tempie. Postanowiłam przystpieszyć, lecz w głowie zaszumiał mi głos prababki: "Jak się człowiek cieszy to się diabeł cieszy." W duchu przyznałam jej racje. Nie zamierzam kusić złego. Towarzyszący mi w ciągu całego życia pech miał teraz niebywałą okazję to działania. Złapałam opiewający moją szyję medalik. Zazwyczaj to Kimi go dla mnie trzyma podczas waznych wydażeń. Wierzę, że przynosi mi to szczęście. Jednak tym razem jestem zdana wyłącznie na siebie.
OdpowiedzUsuńZorientowałam się, ze dotarłam już do schodków prowadzącym na podest. Stary, niski mężczyzna wręczył mi bukit kwiatów. Pelargonii! Nie cierpię ich.! Zwiastują rychłe kłopoty. Są zaproszeniem dla szeroko rozumianych katastrof, rozczarowań i niepowodzeń. Mężczyzna, który wręczył mi ten szatański podarek, wskazał na mównicę i pogratulował, życząc mi POWODZENIA. Miałam ochotę uderzyć go w wykrzywioną niby to życzliwym usmiechem buźkę. Przed wejściem na scenę zyczy sie komus połamania nóg lub innego działającego antagonistycznie zaklęcia. Teraz byłam pewna, że wydarzy się coś złego. Chciałam uciec.
Nie zdążyłam. Podszedł wysoki, dobrze zbudowany ochroniarz, który miał poprowadzić mnie przez schodki, pilnując abym przypadkiem nie upadła. Poczułam ulgę. Oparłam się na jego ramieniu i ruszyliśmy po tych kilku, nieszczęsnych stopniach. Dopiero teraz spostrzegłam, że wzory na schodach po którym stapam sa w kolorze ZIELONYM! A MOja suknie jest żółta... Każdy aktor unika połączenia tych dwóch, pechowych kolorów. Tak jak się spodziewałam - potknęłam się. Na przedostatnim schodku. A mój "czujny" ochroniarz wraz ze mną.
Śmiejąc się wstałam i poprawiłam suknię, szybko oceniając szkody (na szczęście obyło się bez nich). Schyliłam się, aby podnieść bukiet. Niestety słabo skordynowany ochroniarz wstając, wsparł się na mojej ręce. Efekt? Kolejna gleba. Wśród widzów rozległy się głosne smiechy i brawa. BYło mi wsty. Tym razem wstałam bez zadnych komplikacj. prowadzący zażartował z mojej niezwykle trudnej drogi do niego, po czym wręczył mi mikrofon. Również zartem odpowiedziałam dowcipnisiowi. reakcja publiczności, która nagrodziła mnie oklaskami, dodała mi sił. Głos w głwie mówił mi, że to dopiero początek dzisiejszego wieczoru.
mój e-mail: nicola.egwuatu@wp.pl
i dokładnie wtedy przypomniałam sobie,że nie wzięłam torebki ,z którą nigdy się nie rozstaję.. Co za pech!! Podobno nigdy nie wolno się wracać,bo wydarzy się coś złego.. Zawinęłam długą sukienkę i „pobiegłam” po te moje całe nieszczęście. Raz dwa, wzięłam torebkę(uff,na szczęście nadal wszyscy klaskali,jakby udając ,że wszystko jest w porządku)i ruszyłam prosto przed siebie. Po drodze zaczepiła mnie Reese Whitherspoon gratulując wygranej(wow!!!!) i znacząco popatrzyła na moją kanarkową sukienkę,mówiąc że widocznie mi nie zaszkodziła. (Szybka analiza informacji ...Jaki żółty ...o co chodzi...?)
OdpowiedzUsuńPodziękowałam i wycofałam się w kierunku schodów ..dopiero w tym momencie przypomniałam sobie-
żółty na scenie przynosi PECHA!
Cóż,na chwałę nie było czasu na dokładnie przyjrzenie się tej rewelacji, bo właśnie do wręczenia nagrody podszedł sam Justin Bieber.. Usmiechnęłam się promiennie.. chyba przez ten mój uśmiech Justin potknął się! ..Wystraszyłam się nie na żarty!
Na szczęście podniósł głowę, zerknął figlarnie na mnie figlarnie i podał mi nagrodę życząc kolejnych sukcesów!
Gdy odebrałam statuetkę i przeszłam do wypowiedzenia magicznego przemówienia,zobaczyłam leżącą sznurówkę..( O mój Boże,kolejny Pech?! )Udałam,że jej nie widzę(dla własnego bezpieczeństwa)i wygłosiłam calkiem przyzwoitą mowę.
Spodziewałam się końca niemiłych i niefortunnych zdarzeń.
W końcu to MÓJ dzień!
Nic z tego, pech postanowił towarzyszyć mi chyba przez cały wieczór....
Przechodząc obok gości, zobaczyłam nadlatujące jaskółki, które fruwały wyjątkowo nisko.. Starałam się nie zwracać na nie uwagi.Siadłam spokojnie na swoje miejsce.
Postanowiłam przez chwilę obejrzeć statuetkę.A tam ?Kolejny prezent (ten od losu)-
największymi literami wypisane jest iż dostałam nagrodę w 13 kategorii..
W tym momencie zaczęłam przypominać sobie o wszystkich pechach które przydarzyły mi się z samego rana.
Po pierwsze – wstałam lewą nogą.Nic na to nie poradzę, rano byłam tak zaspana po bankiecie,ze nie patrzyłam którą stawiam pierwszą na podłogę!
Po drugie- zakładając bluzkę pod szybki jogging źle zapięłam guziki.Zdenerwowałam się nie na żarty!
i po trzecie – gdy przybiegłam do domu, zobaczyłam sprzątającego męża,który postawił buty na stole przy sprzątaniu. Tego nawet nie skomentuję..
Przypominając sobie to wszystko ..wpadłam w histerię!
-Zdejmijcie ze mnie te wszystkie przeklęte zabobony! Czy jednego dnia muszę mieć TAKIEGO PECHA?! CO się u LICHA DZIEJE?CO SIĘ U LICHA DZIEJE?CO SIĘ U LICHA....
Otworzyłam szybko oczy. Niebieskie ściany. Co u diabła robią niebieskie.... ?!
Podniosłam się w sekundę.
Leżałam w najlepsze w swoim ulubionym pokoju w ulubionej piżamie w kwiatki.Rozejrzałam się po pokoju sprawdzając czy to aby na pewno MÓJ pokój.
No to wspaniale.. miałam uroczy sen!! który prawie nie doprowadził mnie do szału..
Co za szczęście,że tyle „pechów” jednego dnia,to tylko sen! Ufffff.. Odetchnęłam z ulgą..
I spokojnie zerknęłam na zegarek.. o mój Boże,spóźnię się do pracy!!
Prędko pobiegłam do łazienki, umyłam zęby, ubrałam się.I gdy już łapałam torebkę w locie, zobaczyłam coś dużego pyszniącego się na moim biurku.
Z daleka zobaczyłam tylko jedną liczbę... 13....
- NIEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Aneta ,email: adnetka@op.pl :)
Słyszę swoje nazwisko. W akcie podniecenia zrobiło mi się czarno przed oczami i głucho w uszach, w końcu ta nagroda była spełnieniem moich marzeń. Wstaję z krzesła. Jedyne co widzę to ostre, oślepiające światła reflektorów widniejące gdzieś w okolicach sceny. Nagle cała widownia się podnosi i z lekkim opóźnieniem do moich uszu dochodzą dźwięki rześkiego aplauzu. Nie sądziłem, że ta sala może pomieścić tylu gości. Staram się przedrzeć przez tłum, ale czuję się jak w gęstym kisielu. Mijam z trudem kolejne osoby i idę tak już chyba z godzinę. Wpadam w panikę, czuję że ludzi jest coraz więcej, a powietrza coraz mniej. Zaczynam się dusić. Niesamowitą ulgę sprawia mi widok drzwi nieopodal. Nie mam pojęcia dokąd one prowadzą, ale wszystko mi jedno. Wchodzę. Drzwi zatrzaskują się za mną z hukiem i blokują się. Cholera. Ten pokój to ślepy zaułek, w dodatku panuje zupełna ciemność. Rozglądam się po pokoju i ze zdumieniem spostrzegam, że nie jestem sam. Przy oknie, oświetlona blaskiem księżyca siedzi tajemnicza postać. To kobieta. Nie...To moja nagroda. Piękna, wyrzeźbiona blond statuetka, przybrana w czerwoną suknię. A w jej dłoni kieliszek Campari. Chwiejnym krokiem idę wygłosic mowę zwycięzcy.
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, że fakt iż jestem facetem mnie nie dyskryminuje ;)
Mirek, wasIgood@wp.pl
Świetny blog. Zapraszam do mnie http://zycie-poszkole.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCzerwone majtki mi w tym pomogły, i może trochę też moje modły…
OdpowiedzUsuńWygrana śniła mi się nocami, kiedy spałam pod dwoma kocami,
- szczęście przynosi liczba parzysta i czarnoskóry kamerzysta -
Taki właśnie nagrywa mnie teraz, gdy nagrodę mi wręcza Banderas!
Dziś osiemnasty dzień miesiąca, moje szczęście nie ma końca!
Wszystko przebiega spokojnie, a ja wchodzę na scenę dostojnie.
Antonio uśmiecha się do mnie wesoło i nagle całuje mnie lekko w czoło…
„O nie! To przynosi pecha!” Krzyczę do niego i pęka na scenie decha!!!
Stąpałam po niej w mych Laboutinach, (podobały się wszystkim, widziałam po ich minach),
I nieszczęsna deska pękła raptownie, a ja upadłam na scenę gwałtowanie!
Wtem przybiegają sanitariusze i czuję, że zapaść pod ziemię się muszę.
Tak się skończyła dla mnie ta gala, śmiała się ze mnie cała sala…
I tak pocałunek w czoło - jeden zły znak, sprawił, że wszystko było nie tak!!!
kika-86@wp.pl Kasiula ;)
Poniedzialek wieczorem, cudowna pelnia mieniacego sie w zlocie ksiezyca oswietlala mi droge, szłam na scene, pewnie w zlotej sukience,pod spodem mialam czerwona seksowna bieliźnie wydawało się, że wszystko jest dobrze, wrecz idealnie. Nie umyślnie postawiłam lewa nogę na scenie jako pierwsza, nagle! czarny kot wyrwał się starszej kobiecie w śnieżnobiałych włosach z pierwszego rzędu, ktora ze swoickim spokojem patrzala jak przestraszony kot przebiegł mi drogę i usiadl w koncie myjac pyszczek.Postanowiłam to zignorować ale katem oka zdalam sobie sprawe ze w każdym rzedzie jest po 13 krzesel. To mnie troche przestraszylo, ale w torebce mialam ukochana maskotke i zasuszona czterolistna konieczne wiec czulam się pewniej. To byl moj wielki dzien, moj wieczor na ktory tak dlugo sie szykowalam, co moglo sie stac? Nie moglam wiecej myslec o zabobonach. Zaczelam przemawiac, wszystko szlo dobrze, dopuki do pierwszego rzędu nie dosiadla sie zakonnica z krzyżem Na zegarach wybila polnoc, w tym samym momencie czarny kot zasyczal a lustro za mną się zbiło, odskoczyłam z zaskoczenia potknęłam się,zaczepiłam sukienka o gwoźdź wystający z podłogi i podarłam ja w lewym dolnym rogu nie mogłam przejrzeć sie w odłamkach lustra bo to wróży choroby, nie mogłam tez odwrócić się do publiczności z porwana sukienka, nagle zgaslo swiatlo, wykorzystalam moment i uciekłam za kulisy z lzami w oczach, w torebce mialam awaryjny mini zestaw do szycia ktory zawsze z przezwyczajenia nosze gdyby cos mi sie poprulo, lub gdzyby w drodze na rozmowe kwalifikacyjna odpadl guzik, nie zdarnie zlapalam igle, ukulam sie a cale pudeleczko upadlo na ziemie, niestety zauwazylam ze ta sama zakonnica tez tam byla stala w koncie,pod schodami trzymala kota na rekach i odmawiala dziwna ta sama modlitwę, bylam przerażona, chciałam wrócić na scene odebrac nagrode, chcialam czuc sie bezpiecznie, przypomnialam sobie ze rano spacerujac wrzucilam zlota monete do fontanny co teoretycznie powinno mi przyniesc szczescie, nagle z calego tego rozkojarzenia wybily mnie trzy kichniecia, za reke zlapal mnie mocno bardzo przystojny mezczyzna o niebieskich oczach, zaprowadzil do garderoby tylnim wejsciem, gdzie moglam sie przebrac i znowu w pelni blasku moglam wejsc na scene, a ten chlopak co zaprowadzil mnie do garderoby i na scene, jest teraz moim cudownym narzeczonym :)
OdpowiedzUsuńAutor
Monika XXX
jim3@buziaczek.pl
Привет!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - женская одежда купить интернет магазин интернет магазин верхней одежды и лео детская одежда интернет магазин осенняя куртка мужская ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra tablet - what are kamagra pills or buy kamagra california - buy kamagra using paypal in uk , Kamagra Oral Jelly review usa difficulty in swallowing - Cheap Kamagra jellies !!!!
Доброго времени суток!У меня есть хорошая новость Тогда читайте новость - одежда плей тудей интернет магазин мужские джинсы и женская одежда италия интернет магазин formalab одежда ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
Kamagra lowest online prices without prescription - Buy Kamagra Generic and boost your sexlife or Kamagra Oral Jelly suppliers UK ups delivery - Generic prescription Kamagra and overseas , Cheapest Generic Kamagra - 100mg canada Kamagra tablets !!!!
Уважаемые господа!Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - купить платье плиссе бижутерия украина и купить национальный костюм комбинезон женский ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
airport Kamagra Cheap - online kamagra oral jelly or online pharmacy Kamagra from Canada - goedkope Kamagra , Kamagra delivered overnight - Buy now Kamagra Online pharmacies !!!!
Как дела?Оформить заказ выгодный для Вас! Тогда читайте новость - распродажа джинсовой одежды свитера женские фото и женское полупальто женские кофты ... Удачи Всем!
OdpowiedzUsuń::::::::::::
picture of kamagra st - Kamagra UK apcalis discount or kamagra sildenafil producent - Kamagra UK levitra , buscar Kamagra - Cheap Generic overnight Kamagra Cheap online RX !!!!
Привет!У меня есть новость магазину он-лайн Тогда читайте новость - онлайн магазин недорогой одежды украина купить брендовую одежду и шапка женская магазин молодежной одежды ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra kopen - kamagra 4x100 or Kamagra 100mg Europe - oral kamagra , green Kamagra - gel mit Kamagra !!!!
Здраствуйте!Хотите купить одежду не выходя из дому? Тогда читайте новость - интернет магазин одежда для маленьких магазин мужского белья и платье с паетками осенние куртки мужские ... Всем пока рад был сообщить...
OdpowiedzUsuń::::::::::::
kamagra pharmacyy - does kamagra work for women or Oral Jelly 100mg Buy Kamagra tablets - kamagra now , Generic drug for Kamagra - Order Buy Kamagra overnight shipping !!!!
great information These reflexology massages use air compression massage. It doesn't get absorbed too easily into the skin, and allows for a longer massage time. They know that they can earn good money as a licensed and qualified professional massage therapist.
OdpowiedzUsuńhttp://hyderabad.locanto.in/ID_163682523/Male-to-Female-Body-Massage-in-Hyderabad.html